Radosław Sikorski jest przegranym i skompromitowanym politykiem, ale nie daje o sobie zapomnieć. Niestety, znowu błysnął "złotą myślą". Nawet śmierć dziesiątek osób wykorzystuje do politycznych gierek.
Na swym ulubionym komunikatorze napisał: "Jeśli na taśmie z czarnej skrzynki rosyjskiego A321 słychać eksplozję, to dlaczego nie słychać trzech wybuchów na pokładzie naszego TU-154M?".
To odniesienie się do ustaleń śledczych badających katastrofę rosyjskiego Airbusa 321, do której prawdopodobnie doszło w wyniku zamachu islamskich terrorystów. Zginęły 224 osoby. Podczas weekendu ujawniono, że w ostatniej sekundzie nagrania zarejestrowanego przez "czarne skrzynki" słychać eksplozję.
I do tego nawiązał Sikorski swoim wpisem na twitterze. Dostał odpowiedź - od Cezarego Gmyza.
"Może dlatego, że zostawiłeś czarne skrzynki w ruskich rękach draniu?"

Radosław Sikorski od niedawna jest wykładowcą na Harvardzie. Aż żal robi się studentów...