niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
10 grudnia 2016

Rząd i „Wyborcza” na ideologicznej krucjacie. Lekarze na celowniku

Dodano: 02.06.2014 [06:10]
Rząd i „Wyborcza” na ideologicznej krucjacie. Lekarze na celowniku - niezalezna.pl
foto: Kurhan/SXC
Po kibolach, księżach, „sekcie smoleńskiej”, niezależnych naukowcach, rząd i mainstreamowe media znalazły sobie kolejnego wroga publicznego. Tym razem wszystkie działa wytoczono przeciwko lekarzom, którzy odważyli się podpisać deklarację wiary. – To przerażające, że zamiast zająć się realnymi problemami służby zdrowia, ministrowie ramię w ramię z mediami atakują lekarzy katolików – mówi „Codziennej” Anna Zalewska, posłanka PiS‑u.

Akcję, która doprowadziła do furii mainstream i rząd, zapoczątkowała Wanda Półtawska, bliska przyjaciółka świętego Jana Pawła II. Jak sama tłumaczy w liście do lekarzy i studentów medycyny, pomysł podyktowało jej sumienie. Wspomina swoją współpracę z papieżem Polakiem, który zanim zasiadł na Tronie Piotrowym, był duszpasterzem lekarzy.

Z okazji beatyfikacji Jana Pawła II postanowiła stworzyć deklarację wiary, pod którą podpisało się już ponad 3 tys. lekarzy w całej Polsce. Sam dokument nie jest niczym przełomowym i wprost nawiązuje do nauczania Kościoła katolickiego. Podpisani pod nim lekarze uznają, że ciało ludzkie i życie jest darem Boga i w związku z tym jest święte i nietykalne. Przyjmują również, że płeć jest zdeterminowana biologicznie i dana przez Boga. Szczególny nacisk deklaracja kładzie na sumienie każdego lekarza.

Dokument stał się jednak podstawą do wściekłych ataków na całe środowisko. W antychrześcijańskiej kampanii bryluje „Gazeta Wyborcza”. Przypomnijmy, to ta właśnie gazeta promowała akcję „Nie płakałem po papieżu” tuż po śmierci św. Jana Pawła II. Wśród szczególnie zaszczuwanych znalazł się prof. Jan Oleszczuk, wykładowca Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, wojewódzki konsultant ds. ginekologii i położnictwa. „Wyborcza” ustami komentatorów domaga się usunięcia go ze stanowiska. Poza tym przemysł pogardy działa w najlepsze.

Lewicowe portale prześcigają się w wyśmiewaniu lekarzy katolików. Środowiska lewicowe zbierają też podpisy pod petycją do Naczelnego Sądu Lekarskiego o odebranie lekarzom, którzy podpisali deklarację wiary, prawa do wykonywania zawodu. W akcję zastraszania medyków włączył się też wiceminister zdrowia Sławomir Neumann: – A my będziemy wyciągali konsekwencje i jeśli komuś wiara nie pozwala być lekarzem, to nim nie będzie – groził wprost polityk.

Zdaniem posła Tomasza Latosa postawa ministra jest żenująca. – Podpisanie tej deklaracji na pewno nie sprawi, że czyjeś zdrowie będzie zagrożone. Wręcz przeciwnie, kładzie ona nacisk na ochronę życia – podkreśla przewodniczący sejmowej komisji zdrowia. – Lekarze, którzy podpisali się pod tą deklaracją, już wcześniej w swojej praktyce zawodowej kierowali się swoim sumieniem i wyznawanymi wartościami. Ponadto mają klauzulę sumienia zapisaną w ustawie o zawodzie lekarza. Tymczasem nakręca się spiralę absurdu. Już niedługo Bartosz Arłukowicz i Sławomir Neumann będą stali pod kościołami i sprawdzali, czy pojawia się w nich ktoś ze służby zdrowia – podkreśla Tomasz Latos. – Po raz kolejny widzimy, że tolerancja w ustach „Gazety Wyborczej” i innych lewicowych środowisk to jedynie pusty frazes – podkreśla Latos.

Cały tekst w poniedziałkowej "Gazecie Polskiej Codziennie"
 
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl