Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu usłyszeliśmy, że "TVP Polonia ulega w tej chwili faktycznej likwidacji" i nie ma w niej informacji na temat życia Polaków poza granicami kraju. Padały zarzuty, że program jest uzupełniany "propagandowymi audycjami", a budżet został okrojony do 4 milionów złotych.
Niezadowolenie nawet w koalicji rządzącej
Dyrektor Ośrodka Mediów dla Zagranicy w Telewizji Polskiej Michał Broniatowski wyjaśnił, że TVP Polonia „ulega znacznej zmianie, natomiast nie ulega likwidacji”. Stwierdził, że TVP Polonia przestaje być samodzielną jednostką organizacyjną Telewizji Polskiej i wchodzi w skład Ośrodka Mediów dla Zagranicy. Przekazał, że budżet TVP Polonia wyniesie w 2026 r. 4 mln 400 tys. zł.
Ale jego tłumaczenie nie przekonało nawet polityków koalicji rządzącej. W trakcie dyskusji poseł Tadeusz Samborski (PSL) powiedział, że „z przykrością wyraża dezaprobatę dla tych działań, w efekcie których rodzi się sytuacja niesprzyjająca utrwaleniu polskości i tożsamości narodowej”. Ocenił, że 4 mln zł na TVP Polonia to są „znikome środki, za które trudno cokolwiek organizować”.
Opozycja również nie szczędziła krytyki.
Do tego doprowadziliście kwitnąca Telewizję Publiczną, Telewizję Polską, że teraz oszczędzacie na rodakach za granicą? Wstyd, po prostu wstyd. (...) Zapiszecie się na kartach historii, jak najgorzej
– powiedziała posłanka Maria Koc (PiS).
Posłanka KO: Kasy ile jest, tyle jest
Posłanka Paulina Matysiak oceniła, że „wielkim błędem i wielką stratą jest to, że rezygnuje się z tych programów, które były dedykowane dla poszczególnych Polonii w różnych częściach świata”.
Urszula Augustyn (KO) podkreśliła, że „Telewizja Polonia i Telewizja Wilno to są ważne ośrodki” i wszystkim powinno zależeć na tym, żeby one mogły swobodnie pracować, ale....
- To wcale nie oznacza, że mogą robić co im się podoba, bo jednak kasy ile jest, tyle jest i trzeba ją umieć mądrze i dobrze zaadresować - stwierdziła parlamentarzystka rządzącej koalicji.