Niemiecka prasa o europośle PO Protasiewiczu: Wywołał nazi-skandal na lotnisku

bild.de

  

Hitler! Nazista! Heil Hitler! - tak według niemieckiego "Bilda" miał krzyczeć na celnika lotniska we Frankfurcie, europoseł Platformy Obywatelskiej, Jacek Protasiewicz. Według pisma, polityk był bardzo pijany i próbował zasłaniać się mandatem europoselskim.

"Bild", podkreślając, że Protasiewicz pełni wysokie stanowisko w Parlamencie Europejskim (wiceprzewodniczącego), opisuje awanturę, jaką wywołał na lotnisku polityk będący "w stanie upojenia alkoholowego".

Według brukowca europoseł PO miał słaniać się na nogach i bez ładu mówić do siebie. Obsługa lotniska podjęła interwencję, gdy ten zabrał wózek bagażowy innemu pasażerowi sprzed nosa i pobiegł z rzeczami ku wyjściu z holu. Protasiewicza zatrzymał celnik i zażądał od niego dowodu tożsamości. Wówczas polityk PO miał zacząć wyzywać celnika od "Hitlera" i "nazisty". "Byłeś kiedykolwiek w Auschwitz?” - miał pytać pijany Protasiewicz. Wszystko na oczach dziesiątek osób.

Jacek Protasiewicz pełni obecnie funkcję szefa Platformy Obywatelskiej na Dolnym Śląsku. Swoje stanowisko objął w atmosferze skandalu (afera kupowania głosów delegatów partyjnych za pracę w KGHM). Obecnie sprawuje również funkcję szefa kampanii do Parlamentu Europejskiego partii rządzącej. Jest jednym z najbardziej zaufanych ludzi Donalda Tuska, zwanym w partii "człowiekiem od brudnej roboty".
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: wpolityce.pl,bild.de

Wczytuję komentarze...

W Śremie złamano ciszę wyborczą. Mężczyzna jeździł po mieście samochodem z naklejonym plakatem wyborczym

/ policja.pl

  

Mandatem karnym w wysokości 50 zł za złamanie ciszy wyborczej został ukarany dzisiaj mieszkaniec Śremu (wielkopolskie) - poinformowała nadkom. Ewa Kasińska z KPP w Śremie. Mężczyzna jeździł po mieście samochodem, na którym naklejony był plakat wyborczy jego żony.

Jak tłumaczyła nadkom. Ewa Kasińska ze śremskiej komendy, dziś przed południem oficer dyżurny śremskiej policji został powiadomiony o naruszeniu ciszy wyborczej.

- Okazało się, że mieszkaniec Śremu poruszał się pojazdem, na którym przyklejony był plakat wyborczy jego żony, która kandyduje w wyborach. Policjanci ukarali mężczyznę mandatem karnym w wysokości 50 zł, w związku z tym, że popełnił on wykroczenie z ustawy Kodeks Wyborczy

 - podkreśliła Kasińska.

Jak dodała, „mężczyzna jeszcze przy policjantach usunął, odkleił ten plakat. Informował też funkcjonariuszy o tym, że nie miał świadomości, że w ten sposób narusza on ciszę wyborczą”.

Jak tłumaczyła Marta Mróz z wielkopolskiej policji, do incydentów związanych z zakłóceniem ciszy wyborczej doszło też w Jarocinie, gdzie zerwano dwa plakaty i w Pile, gdzie zniszczono baner wyborczy.

Cisza wyborcza rozpoczęła się w piątek o północy i potrwa do zakończenia głosowania w niedzielę, czyli do godz. 21.

Za złamanie ciszy wyborczej grozi nawet 1 mln zł grzywny; zabronione jest publikowanie sondaży, agitowanie na rzecz konkretnych kandydatów i list. Zakaz obowiązuje też w internecie.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl