W ubiegłym tygodniu w Prokuraturze Krajowej zostało wszczęte śledztwo w sprawie dotyczącej ułatwienia prezydentowi nieodebrania "ślubowania" od czworga sędziów Trybunału Konstytucyjnego i niedopuszczenia ich do orzekania w TK.
Według rzeczniczki Prokuratura Generalnego, prok. Anny Adamiak, podstawą do wszczęcia śledztwa było uzyskanie dowodów w ramach postępowania sprawdzającego, przeprowadzonego w związku z poleceniem PG Waldemara Żurka z 13 kwietnia br. oraz zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, złożonym przez sędziów TK Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka.
W sprawie tej, prokurator wezwał już szefa Kancelarii Prezydenta RP, Zbigniewa Boguckiego.
Dzisiaj Prezes Trybunału Konstytucyjnego, Bogdan Święczkowski zwrócił się z pismem do Prokuratura Krajowego, Dariusza Barskiego, że "z niepokojem przyjął informację o wezwaniu pracowników TK przez prokuratora Andrzeja Piasecznego do Prokuratury Krajowej"
Prezes TK zaznaczył, że działania podjął prokurator, "który prawdopodobnie został delegowany do Prokuratury Krajowej przez osobę nieuprawnioną" i konsekwencji podlega "natychmiastowemu wyłączeniu z prowadzenia śledztwa".
"Próby zastraszania kierownictwa i pracowników TK stanowią element podważania niezależności Trybunału. Bezpośrednio godzi to w fundamenty porządku konstytucyjnego. Prokuratura nie ma bowiem kompetencji do ingerowania w funkcjonowanie niezależnego organu odrębnej władzy. Działania podejmowane przez prokuratora Andrzeja Piasecznego mogą zatem stanowić formę nacisku i wywarcia wpływu na konstytucyjny organ państwa, jego Prezesa i sędziów, zwłaszcza w kontekście rozpoznawania przez Trybunał Konstytucyjny wniosku Prezydenta RP o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego oraz wniosku grupy posłów dotyczącego zasad i trybu wybory sędziów TK"
- napisał Bogdan Święczkowski.
Wniósł o zaprzestanie działań przez prok. Piasecznego "do czasu przekazania prowadzenia śledztwa legalnie umocowanemu prokuratorowi w PK".