Sędziowie negocjują wyrok z premierem. III RP jak PRL z filmów Barei

Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Trybunał Konstytucyjny wystąpił do premiera z zapytaniem, jakie koszty – nieprzewidziane w ustawie budżetowej – spowodowałby negatywny wyrok w sprawie zmian w ustawie emerytalnej. - Sędziowie TK powinni wziąć przede wszystkim pod uwagę zgodność ustawy z konstytucją, a nie koszty – wyjaśnia „Gazecie Polskiej Codziennie” prof. Stanisław Gomułka.

Andrzej Rzepliński, prezes Trybunału Konstytucyjnego, zwrócił się z wnioskiem do Donalda Tuska o informację, jakie koszty dla budżetu generowałby wyrok stwierdzający niekonstytucyjność ustawy o zmianach w OFE. „Bareja w porównaniu z tym to pikuś. To tak, jakby pytać złodzieja, ile kosztowałby go zwrot ukradzionej kasy. Gdy odpowie, że dużo, pewnie nie będzie musiał niczego zwracać” – komentują internauci. Prof. Stanisław Gomułka, główny ekonomista Business Centre Club, przyznaje, że jeden z artykułów konstytucji mówi, iż Trybunał Konstytucyjny bierze pod uwagę wpływ proponowanych ustaw na budżet. – Ale tam jest wyraźnie powiedziane, o jakie konkretnie konsekwencje chodzi – wyjaśnia „Codziennej” ekspert BCC.

„W wypadku orzeczeń, które wiążą się z nakładami finansowymi nieprzewidzianymi w ustawie budżetowej, Trybunał Konstytucyjny określa termin utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego po zapoznaniu się z opinią Rady Ministrów” – tak brzmi pkt 3 art. 190 konstytucji. Jednak w wypadku ustawy o zmianach w OFE to nie jej przyjęcie, ale odrzucenie miałoby znaczenie dla budżetu. Jaki stąd wniosek? – Jeśli nawet ta konkretna ustawa o OFE ma wpływ na finanse państwa, to nie są to konsekwencje, o których mówi konstytucja – dodaje w rozmowie z "Gazetą Polską Codziennie" prof. Gomułka. Jego zdaniem w tej sytuacji sędziowie TK powinni wziąć przede wszystkim pod uwagę zgodność ustawy z konstytucją i chronionymi przez nią prawami obywateli.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".
Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Nowy pomysł na zakończenie protestu

/ twitter.com/MRPiPS_GOV_PL

  

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej, Elżbieta Rafalska nie wyklucza włączenia mediatora w sprawę protestu osób niepełnosprawnych w Sejmie. – Różne warianty są możliwe – mówiła minister w Łomży (woj. podlaskie).

Szefowa resortu rodziny, pracy i polityki społecznej uczestniczyła tam w otwarciu Środowiskowego Domu Pomocy. Podczas konferencji prasowej Rafalska była pytana m.in. o protest osób niepełnoprawnych i ich opiekunów w Sejmie oraz rolę mediatora, który mógłby pomóc w zakończeniu tego protestu.

Każde rozwiązanie, które pozwoliłoby zakończyć ten strajk jest warte rozważenia. Gdyby mediator mógł rzeczywiście prowadzić taką spokojną mediację, która służyłaby zakończeniu tej sytuacji, tego protestu, to jestem za – powiedziała.

Minister Rafalska zaznaczyła, że odnosi wrażenie, iż do tej pory część osób, która przychodziła do Sejmu, aby spotkać się z protestującymi "raczej zachęcała do trwania pań w tym proteście, co nabierało charakteru też politycznego opowiadania się".

Różne warianty - jak zaznaczyła - są możliwe, które doprowadzą do zakończenia i zamknięcia tego "bardzo już przedłużającego się protestu" - podkreśliła Rafalska i dodała, że kompromis zawsze polega na wykazaniu woli porozumienia.

Minister Rafalska dopytywana, kogo widzi w roli mediatora, odpowiedziała, że nazwiska na razie publicznie nie zdradzi. Jak tłumaczyła, dlatego "żeby takiej osoby absolutnie nie spalić, po drugie nie zaskoczyć, po trzecie żeby nie spotkać się z odmową podjęcia mediacji". Dodała, że te działania wymagają "zacisza gabinetu".

Ktoś będzie musiał zrezygnować, ktoś będzie musiał uznać rację jednego ze środowisk (...); to zawsze są długie, trudne, niełatwe rozmowy, ktoś musi z czegoś zrezygnować, ktoś musi do czegoś też przekonać, na to też muszą znaleźć się pieniądze. To nie jest sytuacja zerojedynkowa – mówiła.

Podkreśliła, że działania rządu powinny być adresowane do wszystkich grup osób niepełnosprawnych.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Jakie wsparcie dostają niepełnosprawni?

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl