Jak wynika z informacji „Dziennika Gazety Prawnej” podczas wizyty polska delegacja z Ewą Kopacz na czele spotka się w Pekinie z czołowymi chińskimi politykami. Tego dnia przypada też 24 rocznica masakry na placu Tiananmen, jednak w oficjalnym programie wizyty, nie ma na ten temat żadnej wzmianki. Chińskie władze od lat walczą bowiem z każdym przejawem pamięci o tamtych wydarzeniach.
- To absolutny brak wyczucia. Ale skoro PKW może uczyć się od Rosjan robienia wyborów, to dlaczego marszałek Kopacz nie miałaby polecieć do Chin akurat 4 czerwca – tłumaczy w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” były wiceszef MSZ, poseł Prawa i Sprawiedliwości Witold Waszczykowski.
Co ciekawe, wizytę w Pekinie odradzała nawet podobno polska ambasada w Pekinie. Sugerowano nawet, że wizyta w tym czasie jest niezręczna, jednak jak widać nic nie było w stanie przekonać Marszałek Sejmu do zmiany planów.
Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że wizyty w Pekinie 4 czerwca są dosyć popularne wśród delegacji, którym daleko do prezentowania „zachodnich wartości”. Na przykład trzy lata temu 4 czerwca Pekin odwiedził szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow.