Napastnik z Wawelu był związany z Platformą Obywatelską

PAP/Jacek Bednarczyk

Kontakt z autorem

Grzegorz Ś., który wjechał samochodem na Wzgórze Wawelskie i zaatakował siekierą turystów, był delegatem na Konwencji Krajowej Platformy Obywatelskiej w 2006 roku. 

Wczoraj informowaliśmy o mężczyźnie, który próbował wjechać na Wzgórze Wawelskie od strony Bramy Herbowej. Widząc idących alejką ludzi, wysiadł z samochodu i zaatakował siekierą grupę turystów, a potem próbował rozjechać ich samochodem. Strażnicy, strzelając w opony auta, próbowali zatrzymać napastnika. Mężczyzna mimo to przedostał się jednak na dziedziniec zamku, po którym krążył samochodem. Gdy został wreszcie zatrzymany przez policję, tłumaczył, że Wawel jest jego domem, a on „nie lubi obcych”.

Wcześniej Grzegorz Ś. był czynnie zaangażowany w działalność polityczną. Kandydował nawet na wójta gminy Wielka Wieś z KWW Nasza Gmina. Ponadto - jak można wyczytać w danych Państwowej Komisji Wyborczej w roku 2002 - Grzegorz Ś. kandydował na radnego gminy Połaniec (powiat Staszów), uzyskując 2 proc. poparcia.

Interesującej wiedzy na temat napastnika z Wawelu dostarcza także lektura małopolskiego pisma członków i sympatyków Platformy Obywatelskiej. To właśnie na łamach „MałoPOlski” pojawiła się informacja, że Grzegorz Ś. był aktywnym członkiem PO i jako delegat z Krakowa brał udział w Konwencji Krajowej Platformy Obywatelskiej w 2006 r.

Źródło: niezalezna.pl,MałoPOlska

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Będą szukać szczątków ofiar NKWD. Prace…

Będą szukać szczątków ofiar NKWD. Prace…

Śmiertelne zatrucie tlenkiem węgla.…

Śmiertelne zatrucie tlenkiem węgla.…

Komunistyczny pomnik usunięty z centrum…

Komunistyczny pomnik usunięty z centrum…

"Zrobimy wszystko aby nigdy nie…

"Zrobimy wszystko aby nigdy nie…

Prymas Polski odebrał Betlejemskie Światło…

Prymas Polski odebrał Betlejemskie Światło…

Wałęsa zamieścił stare zdjęcia, by skompromitować prezydenta. Gdy wyszło to na jaw, wymyślił „hakera”

/ Fotomag/Gazeta Polska

Lech Wałęsa nie miał dziś zbyt dobrego dnia. Zaczął od wstawiania na swój profil w serwisie społecznościowym starych zdjęć z lotniska w Gdańsku twierdząc, że specjalnie na przyjazd prezydenta Andrzeja Dudy zasłaniano jego nazwisko na ścianie aeroportu. Gdy z manipulacji ciężko było się wytłumaczyć, były prezydent wymyślił atak hakerski.

Zobaczcie jak przygotowywano lotnisko w Gdańsku na przyjazd prezydenta Andrzeja Dudy. Mogli jeszcze trawę na zielono pomalować

- napisał Wałęsa na Twitterze i wrzucił kilka zdjęć rzekomo z dzisiejszego dnia. Były prezydent zapomniał, że już kilka miesięcy wcześniej te same zdjęcia znalazły się na jego profilu.

Gdy internauci wytknęli mu kłamstwo, zaczął się pokrętnie tłumaczyć. Ostatecznie Wałęsa wymyślił, że jego komputer został zhakowany, a na Twitterze ktoś się pod niego podszywał.

Były prezydent wysnuł nawet wniosek, że to obecnej władzy nie podoba się jego aktywność na portalach społecznościowych, a atak hakerski na jego komputer był próbą ograniczenia wolności słowa.

Także niektórzy politycy opozycji nakręcili się tymi doniesieniami. Okazało się, że to tylko fake news w wykonaniu Wałęsy.

 A oto idealny komentarz, którym można podsumować zaistniałą sytuację.

 

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl