Duda relacjonował, że prezydent podczas dzisiejszego spotkania w Pałacu Prezydenckim powiedział mu, iż dogłębnie przeanalizuje ustawę emerytalną z ekspertami.
Prosiliśmy go, aby tej szkodliwej ustawy nie podpisywał. Prezydent mówił, że z drugiej strony też ma "ciśnienie", jeśli chodzi o część pracodawców i inne środowiska, żeby ustawę w tym kształcie jak najszybciej podpisać. Powiedział, że nie podpisze jej od razu, będzie ją analizował pod kątem konstytucyjnym – mówił Duda.
Szef Solidarności dodał, że podczas spotkania z prezydentem Komorowskim poruszył też sprawę projektów ustaw przekazanych przez związek rządowi. Apelowaliśmy o pomoc w negocjacjach z rządem, aby te projekty jak najszybciej znalazły się w parlamencie i żebyśmy jak najszybciej rozprawili się z umowami "śmieciowymi", największą zmorą polskich pracowników. Apelowaliśmy, żeby pilnował, by rząd, który ma gotowy projekt autorstwa Solidarności, przesłał go jak najszybciej do parlamentu - powiedział.
"Solidarność" zorganizowała dziś pikietę na Krakowskim Przedmieściu przed Pałacem Prezydenckim. Kilkanaście tysięcy związkowców z transparentami, trąbami i bębnami demonstrowało swoją niechęć do ustawy. Do związkowców przemawiał Piotr Duda. Jak mówił, posłowie i senatorowie, którzy poparli ustawę oderwali się od społeczeństwa. Podkreślił, że Polacy nie są leniami i chcą dłużej pracować, ale pracy na rynku nie ma dla wszystkich. Duda przekonywał, że ustawa emerytalna skazuje Polaków na pracę aż do śmierci.

