Trzaskowski poszedł do Żakowskiego. A potem było tylko ciekawiej – oj, co tam się działo!

/ Zrzut ekranu z youtube.com/RadioTOKFM

  

Rafał Trzaskowski, kandydat PO i Nowoczesnej na prezydenta Warszawy, poszedł dziś na wywiad do Radia TOK FM. Mówił o sondażach, o spotkaniach z mieszkańcami stolicy (czyżby?), ale najciekawsze było to, co powiedział prowadzący rozmowę – Jacek Żakowski. Freudowska pomyłka?

W sondażu CBM Indicator dla „Wiadomości” TVP 39,1 proc. uczestników wskazało kandydata PO i Nowoczesnej na prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, a kandydata Zjednoczonej Prawicy Patryka Jakiego – 37,3 proc. badanych. Sondaż został przeprowadzony między 10 a 14 sierpnia i - jak podano - w stosunku do badania z poprzedniego miesiąca przewaga Trzaskowskiego nad Jakim zmniejszyła się - obecnie to ok. 2 pkt proc. wobec ok. 7 pkt proc. przed miesiącem.

CZYTAJ WIĘCEJ: Wczoraj ochrzcili go „drugim Petru”, a dziś - solidny cios. I to na samym początku kampanii!

Dziś jednak kandydat PO i Nowoczesnej stwierdził w TOK FM, że "ich sondaże pokazują znacznie większą przewagę".

To jest w tym momencie nieważne. Od samego początku było jasne, że ta kampania jak się zacznie, będzie trwała do samego końca, że nic nie jest przesądzone, że walka będzie bardzo brutalna i że trzeba przez cały czas mocno pracować. Mądrze i mocno. Dopiero teraz zaczyna się kampania – mówił.

Trzaskowski przechwalał się również tym, że z mieszkańcami stolicy odbył już 160 spotkań.

Wielkich, na których było 200-300 osób, branżowych, czyli właśnie z seniorami, z działkowcami, z wojskowymi, z ludźmi, którzy zajmują się transportem miejskim, również bardziej kameralnych, gdy byłem na ławce, ludzie mogli przyjść i porozmawiać o swoich problemach – mówił.

Przypomnijmy, że ostatnio podliczono, iż do spotkań z mieszkańcami Warszawy, kandydat PO i Nowoczesnej, zalicza m.in. spotkanie z mieszkańcami... Poznania, a na jego ławeczkę przychodzili w dużej mierze głównie działacze PO.

CZYTAJ WIĘCEJ: Trzaskowski podliczył swoje "spotkania z mieszkańcami". Internauci byli bezlitośni

Najbardziej interesujące było jednak to, co powiedział Jacek Żakowski, prowadzący rozmowę.

Patryk Jaki to człowiek-katastrofa, to on nas wpieprzył, bardzo przepraszam, nie powiedziałem tego, wpakował w całą aferę reprywatyzacyjną, itd. – mówił.

Równie ciekawa, jak wypowiedź Żakowskiego, była odpowiedź Trzaskowskiego, który stwierdził... "owszem".

Freudowska pomyłka czy może chwila szczerości?

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: 300polityka.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

A ci dalej... jak nie ulica, to zagranica. Schetyna pojechał do Merkel. Po co? Wersji jest wiele

/ twitter.com/SchetynadlaPO

  

Szef Platformy Obywatelskiej udał się z wizytą do Berlina, gdzie spotkał się z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Spotkanie wywołało ogromne kontrowersje w Polsce, biorąc pod uwagę fakt, iż rozmowy miały oscylować wokół tematów, o których na szczeblu bilateralnym powinien dyskutować rząd i jego przedstawiciele, a nie "totalna opozycja". W sieci zawrzało.

Grzegorz Schetyna pojechał dziś do Niemiec, by spotkać się z kanclerz Angelą Merkel. Na Twitterze zamieścił informację, że rozmowy dotyczyły m.in. środków europejskich dla samorządów, Nord Stream 2 czy polityce Unii Europejskiej po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Tematy wydają się bardziej poważne. Sęk jednak w tym, że Schetyna... niewiele znaczy w polskiej polityce, jego partia nie jest bowiem przy władzy. Jest za to jednym z liderów "totalnej opozycji", która nie raz ruszała ze skargami na własny kraj do Europy.

Internauci nie pozostawili na Schetynie suchej nitki, zastanawiając się, jakim cudem polityk Platformy Obywatelskiej prowadzi rozmowy na tak wysokim szczeblu i w czyim imieniu tam występuje.

Do sprawy spotkania Schetyny z Merkel odniósł się też dziś marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

 - Ciekaw jestem, bo pytali mnie właśnie przedstawiciele Konsultacyjnej Rady Polonijnej, czy będzie Grzegorz Schetyna rozmawiał o nauczaniu języka polskiego w Niemczech, czy będzie rozmawiał o mniejszości polskiej w Niemczech, czy będzie rozmawiał o naszych interesach, czy będzie rozmawiał o interesach PO?" - pytał marszałek Senatu. - Wolałbym i chciałbym, aby zawsze każdy polityk miał i z tyłu i z przodu głowy interes Polski - interes nas Polaków i Polek - dodał.

W swoim stylu spotkanie w Berlinie skomentował też poseł WiS Adam Andruszkiewicz. On nie ma wątpliwości co do tego, jaki był prawdziwy cel wizyty Schetyny w Berlinie.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl