Saudowie z rekordowym budżetem obronnym

/ flickr.com

Budżet obronny Arabii Saudyjskiej na rok 2018 będzie rekordowo wysoki i wynieść ma aż 56 miliardów dolarów (210 mld riali saudyjskich). Jest to wzrost w wydatkach na zbrojenia aż o 10 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym, kiedy to na cele militarne przeznaczono 190.9 mld riali.

10.2 mld riali (około 5 proc budżetu obronnego). zostanie wydane na rozwój nowych programów oraz projektów. Kolejne 26.5 mld riali ma zostać przeznaczone na zwiększenie zdolności militarnych oraz rozwój lokalnego przemysłu obronnego. 3.5 mld riali zostanie wydane na system edukacji wojskowej. Jeśli zakładane cele budżetowe zostaną zrealizowane, większymi wydatkami na cele militarne będą mogły się pochwalić jednie Stany Zjednoczone oraz Chiny. Zwiększenie wydatków obronnych Rijadu tłumaczy się zaangażowaniem militarnym na półwyspie Arabskim oraz obawą, jaka bierze się z rosnącego militarnego potencjału Iranu. Arabia Saudyjska zaangażowana jest w wojnie w Jemenie od 2015 roku. W ramach operacji Decisive Storm dowodzi koalicją dziewięciu krajów z Bliskiego Wschodu oraz Afryki walczących po stronie prezydenta Jemenu Abdu Rabbuha Mansura Hadiego, którego głównym rywalem są szyiccy rebelianci Huti wspierani przez Iran.

Saudyjskie Siły Zbrojne są jednymi z najlepiej wyposażonych wojsk na świecie. Ich lotnictwo posiada myśliwce Eurofighter Typhoons, F-15 Eagles. Wojska Lądowe dysponują ponadto czołgami M1A2 Abrams oraz bojowymi wozami piechoty M2 Bradley. Na wyposażeniu znajdują się również gąsienicowe wieloprowadnicowe wyrzutnie rakiet M270 MLRS oraz haubice samobieżne M109. Saudyjscy żołnierze do dyspozycji mają również śmigłowce bojowe AH-64D Apache Longbow oraz helikoptery wielozadaniowe UH-60 Black Hawk, a także śmigłowce transportowe Boeing CH-47 Chinook. W październiku Arabia Saudyjska podpisała list intencyjny w sprawie zakupu systemów przeciwlotniczych S-400 od Rosji. W tym samym miesiącu amerykański Departament Stanu wyraził zgodę na sprzedaż systemu obrony antybalistycznej THAAD za kwotę 15 mld dolarów. Ponadto Arabia Saudyjska ma na wyposażeniu systemy rakietowe MIM-104 Patriot, które wykazały się skutecznością likwidując wielokrotnie pociski balistyczne wystrzeliwane z terytorium Jemenu.

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Atak paniki": debiut gorący jak wulkan. RECENZJA

Kadr z filmu "Atak paniki" / mat.pras.

Magdalena Fijołek

Dziennikarka w dziale Kultura portalu niezalezna.pl, \"Gazety Polskiej\" i \"Gazety Polskiej Codziennie\".

Kontakt z autorem

W „Ataku paniki” emocje bohaterów sięgają krawędzi, za którą czaić się może już tylko szaleństwo. Nic dziwnego, że kipiący od ekspresji debiut Pawła Maślony jest jednym z najgłośniejszych filmowych wydarzeń sezonu.

Maślona zawiązuje akcję w samym środku zdarzeń - bez ceregieli i na dzień dobry funduje widzom scenę samobójstwa jednego z bohaterów, by minuta po minucie intensyfikować napięcie jeszcze bardziej. Niemal równolegle toczy się kilka historii - zestresowana i ciężarna panna młoda (Julia Wyszyńska) nie może doczekać się męża, uzależniony od gier komputerowych kelner (znakomity Bartłomiej Kotschedoff) pada ofiarą ataku hakerskiego, wracające z wakacji małżeństwo (przezabawni Artur Żmijewski i Dorota Segda) zmaga się z natrętnym współpasażerem, a spragniona miłosnego spełnienia pisarka kryminałów (poruszająca rola Magdaleny Popławskiej) gaśnie w oczach, gdy kolejny mężczyzna odprawia ją z kwitkiem. Gdzieś w domu na przedmieściach, gdy dorośli imprezują, za ścianą nastolatkowie (a wśród nich Nicolas Przygoda znany z „Placu zabaw” Bartosza M. Kowalskiego) wyruszają w swój pierwszy trip po marihuanie, gdzie indziej młoda kobieta (Aleksandra Pisula), podczas spontanicznego spotkania z koleżankami, drży ze strachu przed tym, że wstydliwa prawda o jej karierze zawodowej ujrzy światło dzienne.

Każdy wątek, choć początkowo trudno to dostrzec, łączy się z resztą historii, a akcja została zbudowana w taki sposób, by widz czerpał przyjemność z domyślania się i samodzielnego odkrywania tych połączeń. Podobnie jak we wcześniejszej etiudzie Maślony pt. „Magma”, bohaterowie są doprowadzani na skraj załamania nerwowego, za którym może czaić się już tylko szaleństwo. Atmosferę narastającego napięcia doskonale buduje zarówno obsada (oprócz wymienionych już aktorów Maślona do współpracy zaprosił m.in. Grzegorza Damięckiego, Andrzeja Konopkę, Mirosława Haniszewskiego i Annę Romantowską), ciekawy montaż Agnieszki Glińskiej, jak i przyprawiająca o dreszcz niepokoju muzyka Radzimira Dębskiego.

W finale rodzi się nowy człowiek, którego pojawienie się niejako rekompensuje samobójstwo z pierwszej sceny filmu. Jak się okazuje, to tylko chwilowa ulga, bo ostatnie słowa, jakie padają w filmie, brzmią: „Nic już nie ma”. Debiutujący pełnometrażowo reżyser brawurowo rozprawia się z nękającymi dzisiejsze społeczeństwo „atakami paniki”, chociażby dotyczyły spraw pozornie tak błahych jak kiepski żart internetowego trolla. Wnioski, które wyciągamy z filmu Maślony są gorzkie i zabarwione nihilizmem, ale podane w tak zabawnej i atrakcyjnej formie, że podobnie jak niegdyś obrazy Marka Koterskiego, oprócz smutnej autorefleksji, wywołują uśmiech na twarzy.
 

Źródło: niezalezna.pl, Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl