WOT
WOT jak nazistowskie bojówki - oto narracja rozmówcy portalu gazeta.pl
Żołnierze wojsk Obrony Terytorialnej porównani do nazistowskich bojówek rodem z Niemiec lat 30. i ukrywanie ludzi przed funkcjonariuszami Straży Granicznej? Takie rzeczy można przeczytać na łamach portalu weekend.gazeta.pl. Ukazał się tam wywiad z fotografem, pisarzem i reportażystą Mikołajem Grynbergiem. Rozmowa dotyczy jego książki „Jezus umarł w Polsce” sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. „Opozycja i wspierające ją media generalnie wiedzą, że powinni przynajmniej udawać szacunek dla Wojska Polskiego – no ale jednak czasem się zapominają i mówią wtedy co naprawdę myślą” napisał wiceminister polskiej dyplomacji Paweł Jabłoński w reakcji na publikację.
Nie możemy dopuścić do tego, żeby doszło do walki w mieście – mówi portalowi Niezalezna.pl dowódca 18 BOT
W szeregach 18 Stołecznej Brygady Obrony Terytorialnej służy obecnie 400 żołnierzy ochotników. Z tego połowa są to ci, którzy wstąpili w październiku w nasze szeregi. Część z nich złożyła przysięgę, zaś część z nich była na szkoleniu wyrównawczym. Kolejnych 200 to żołnierze przeniesieni z 5 i 6 Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej. Są to wojskowi, którzy szkolić się musieli wcześniej w batalionach odległych od Warszawy takich jak Radom Siedlce Ciechanów, Grójec. Utworzenie 18 BOT spowodowało że teraz bataliony maja na ternie miasta. Są to osoby bardzo mocno zmotywowane i pewne tego co robią. Nie są to osoby, które szukają na siebie pomysłu. Są to osoby, które świadomie podejmują decyzję o wstąpieniu do wojska. Natomiast w nadchodzącym roku chcemy wcielić w szeregi 18 BOT aż 900 ochotników – mówi w rozmowie z portalem Niezależna.pl, pułkownik Marek Pietrzak, dowódca 18 Stołecznej Brygady Obrony Terytorialnej.
Szef WOT wskazał największą naukę z wojny na Ukrainie
Najważniejszym dla nas doświadczeniem z wojny w Ukrainie jest to, że walczy całe państwo. Obrona terytorialna jest łącznikiem między siłami zbrojnymi a społeczeństwem - współpracuje z kluczowymi instytucjami państwa, np. przygotowując ich pracowników - powiedział dowódca WOT gen. Wiesław Kukuła.