reżim
Bezpiecznie można rozmawiać tylko w lesie. Tak białoruski reżim inwigiluje niepokornych obywateli
- Jest na Białorusi podziemie, struktury funkcjonują i reżim wie, że większość społeczeństwa mimo starań władz nie popiera Łukaszenki. Dlatego trwają codzienne aresztowania. Tylko w taki sposób mogą utrzymać władzę - prezes Fundacji Dom Białoruski, opozycjonista Aleś Zarembiuk, który wyjaśnił, jak na Białorusi działa system inwigilacji.
Nieżyjący żołnierze AK na celowniku Łukaszenki. Reżim chce im przypisać ludobójstwo i zbrodnie wojenne
Pod obrady białoruskiego parlamentu trafił projekt nowelizacji Kodeksu postępowania karnego Republiki Białorusi. Jeden z artykułów przewiduje, że zarzuty karne w białoruskich sądach, jeśli oskarżenie będzie dotyczyło zbrodni wojennych, ludobójstwa oraz innych przestępstw, niepodlegających przedawnieniu, będą mogły być stawiane także osobom nieżyjącym. Portal Głosznadniemna.pl, należący do zdelegalizowanego przez reżim Związku Polaków na Białorusi (ZPB) przypomina, że łukaszenkowska propaganda oraz prokuratura za czarne charaktery, gnębiące ludność białoruską po 1944 roku, uznają m.in. obywateli II Rzeczypospolitej działających w polskim podziemiu antykomunistycznym. Są to najczęściej nieżyjący już partyzanci Armii Krajowej oraz innych polskich zbrojnych formacji patriotycznych, działających na terenie Białorusi po rozwiązaniu AK.
Białoruś wprowadzi stan wojenny? Reżim sonduje zamknięcie granic dla mężczyzn
Niezależny kanał "Białoruski wywiad" w serwisie społecznościowym Telegram podaje, że Alaksander Łukaszenka ma nalegać na przeprowadzenie rewizji przepisów dotyczących stanu wojennego, zwłaszcza tych związanych z zamknięciem granic oraz zakazem podróżowania. Mińsk może w najbliższym czasie ogłosić też zakaz wyjazdu z Białorusi dla wszystkich mężczyzn poniżej 55. roku życia.