protesty
Macron podpisał w nocy reformę emerytalną. Starcia na ulicach francuskich miast. Podpalono nawet komisariat
Mimo sprzeciwu społeczeństwa, Emmanuel Macron podpisał reformę emerytalną. W związku z decyzją o promulgacji, we Francji znów zrobiło się gorąco. Do strać z policją doszło w wielu miastach, a w Rennes podpalono nawet wejście do komisariatu. Związkowcy zapowiadają, że nie ustąpią.
Nie chcą znaleźć się w orbicie wpływów Rosji. W Gruzji trwają protesty przeciw ustawie o "agentach zagranicznych" [WIDEO]
Przed budynkiem parlamentu Gruzji zgromadziło się późnym popołudniem około 10 tys. manifestantów, domagających się zrezygnowania przez władze kraju z projektu kontrowersyjnej ustawy o "agentach zagranicznych". Policja w Tbilisi użyła wieczorem armatek wodnych i gazu łzawiącego. Środa jest drugim dniem masowych demonstracji w Tbilisi - podała stacja BBC. Łącznie we wtorek i środę policja zatrzymała ponad 70 osób.
Francuzi nie chcą pracować dłużej. Związki zawodowe zapowiadają bezterminowe strajki nad Sekwaną.
Wczoraj w wielu francuskich miastach odbyły się masowe demonstracje przeciwko szykowanej przez rząd premier Elisabeth Borne reformie emerytalnej we Francji, która zakłada stopniowe podwyższenie wieku emerytalnego z obecnych 62 do 64 lat. Drugim filarem reformy jest likwidacja większości przywilejów grup zawodowych, w tym pracowników energetyk i nauczycieli. Francuskie związki zawodowe w reakcji na plany reformy emerytalnej na 7 marca zapowiedziały bezterminowy strajk w wielu branżach zawodowych nad Sekwaną. -Francja od 7 marca będzie sparaliżowana. Dla użytkownika transportu będą to bardzo duże utrudnienia, które mogą potrwać nawet kilka miesięcy – mówi francuski komentator „Codziennej”, Zbigniew Stefanik.