Białoruś
Prigożyn przerywa milczenie. Nie ma go już w Rosji, ani na Białorusi. Teraz… „broni Afryki”
Lider Grupy Wagnera Jewgnienij Prigożyn opublikował pierwszy film od czasu marszu na Moskwę. Jak wynika z treści nagrania nie przebywa on już ani w Rosji, ani nawet na Białorusi. Teraz ma nowy cel. Wzywa najemników do „obrony wolności Afryki”.
Rosyjska gra dezinformacyjna. Kolejne fejki z wagnerowcami
Opublikowane niedawno w sieci zdjęcie, na którym widzimy rękę trzymającą naszywkę Grupy Wagnera przy granicy białorusko-litewskiej jest fałszywką. Jest to już kolejny "fejk" mający świadczyć o obecności najemników Prigożyna na granicy z NATO. Zdaniem ekspertów działania te wpisują się w element rosyjskiej gry dezinformacyjnej wymierzonej w Zachód.
Brakuje pieniędzy na Grupę Wagnera. „Drenaż skromnych białoruskich zasobów”
Jak wskazuje brytyjskie ministerstwo obrony, najemnicza Grupa Wagnera zmierza w stronę redukcji i rekonfiguracji, głównie dlatego, aby zaoszczędzić na wydatkach na wynagrodzenia w czasie finansowej presji. Zdaniem Brytyjczyków, Kreml po puczu Prigożyna przykręca przysłowiowy kurek jego przedsięwzięciom, a utrzymanie najemników to duże obciążenie dla budżetu państwa białoruskiego.