Michał Rachoń
„Żółta karteczka” - symbol konfliktu Tuska z obozem prezydenta. „Prorosyjska orientacja pod pozorem realizmu”
- Donald Tusk, nawet 10 lat po szczycie w Bukareszcie, zeznając przed sądem w procesie smoleńskim, pozostawał wierny podstawom ideologicznym prowadzonej wówczas wojny politycznej z obozem prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Powodem tej wojny nie były kwestie ambicjonalne, ale zupełnie podstawowe, dotyczące bezpieczeństwa
Decyzje zapadały w Moskwie, a w Waszyngtonie była już tylko realizacja? Co powiedział Tusk Bushowi?
Za nami premiera kolejnego odcinka serialu dokumentalnego „Reset”, który ukazuje prawdziwą politykę rządu PO-PSL wobec Władimira Putina i Rosji. Przypomnijmy, że z drugiej odsłony produkcji (wyemitowanej tydzień temu) dowiedzieliśmy się, że Donald Tusk zataił przed opinią publiczną, że podczas swojej wizyty w Moskwie w lutym 2008 r. Władimir Putin zaproponował mu udział w rozbiorze Ukrainy, a także zagroził, że jeśli elementy tarczy antyrakietowej zostaną w Polsce zainstalowane, wówczas w terytorium naszego państwa zostaną wycelowane rosyjskie pociski nuklearne. „Ja muszę powiedzieć, że ten stenogram odtajniony przez Amerykanów - stenogram spisany słowo w słowo z rozmowy, jaka się odbyła pomiędzy Georgem Bushem a Donaldem Tuskiem w tym sensie jest po prostu szokujący” mówił red. Michał Rachoń w debacie po emisji trzeciego odcinka programu „Reset”
Nie milkną echa po premierze kolejnego odcinka „Resetu”. Prof. Cenckiewicz: „Rosja nas po prostu ograła...”
"W całej koncepcji resetu chodziło o to, aby Polska przedstawiała Rosję na Zachodzie jako wiarygodnego, dobrego partnera, nie tylko w relacjach z Polską, ale i całą UE, NATO, z całym zachodnim wolnym światem. Tak też się stało. Rosja najbardziej ograła nas tym, że w zamian za to, że oswajaliśmy na świecie wizerunek Moskwy, nie otrzymaliśmy nic w zamian..." - mówił na antenie TVP Info prof. Sławomir Cenckiewicz, dyrektor Wojskowego Biura Historycznego, współtwórca serialu "Reset".