Zbicie inflacji, niskie stopy procentowe czy radykalne obniżenie cen paliw - tymi osiągnięciami dzielił się prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump, omawiając działania swojej administracji z ostatniego roku. W wielu miejscach atakował poprzednią administrację Joe Bidena, zarzucając jej pozostawienie kraju w trudnej sytuacji gospodarczej.
Stan wyjątkowy ogłoszono już w siedmiu stanach USA. Przez północno-wschodnią część kontynentu przeszła jedna z najpotężniejszych śnieżyć od dekad. Opady pozostawiły blisko metrową pokrywę śniegu i spowodowały spore utrudnienia. Bez prądu pozostawało ok. 650 tys. odbiorców. Skutki żywiołu szczególnie dotkliwie odczuł stan Nowy Jork.
Kard. Carlos Aguiar Retes, Prymas Meksyku, wezwał duchowieństwo i wiernych do „wspólnego budowania pokoju społecznego” oraz do „leczenia ran tych, którzy zostali skrzywdzeni”, podkreślając, że „walka ze złem jest stałym obowiązkiem wszystkich uczniów Jezusa, Mistrza Pokoju”. List wpisuje się w kontekst niepokojów społecznych w kilku regionach kraju.