Pod koniec 2025 r. holenderski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności i Produktów Konsumenckich (NVWA) w mięsie z Brazylii wykrył obecność estradiolu - substancji, której stosowanie u zwierząt hodowlanych jest w UE surowo zabronione. To wyzwoliło serię ostrzeżeń na całym kontynencie.
Alert opublikowała Komisja Europejska za pośrednictwem Systemu Szybkiego Ostrzegania o Niebezpiecznej Żywności i Paszach. Mimo uruchomionej procedury, nie udało się wstrzymać wprowadzenia wołowiny na rynek.
Chodzi o cztery skażone przesyłki, tj. 62 781 kilogramów mięsa, które zostały sprowadzone przez dwie europejskie firmy. Część mięsa trafiła już do dystrybucji, a stamtąd na rynek. Według raportu organizacji FoodHolland, około 5000 kg schłodzonej wołowiny dotarło już do sprzedawców detalicznych i prawdopodobnie zostało spożyte, ponieważ oficjalne ostrzeżenia wydano po upływie terminu ważności produktu w październiku 2025 roku.
W efekcie wykrycia zakazanej substancji, kolejne partie wołowiny z Brazylii zostały zablokowane - to około 50 ton mrożonego mięsa wołowego.
Jak donosi serwis BrusselsSignal, zanieczyszczenie nie wystąpiło wyłącznie w Holandii. Komisja Europejska koordynowała szerszą akcję wycofania produktu obejmującą 10 państw członkowskich UE i Wielką Brytanię, a przesyłki dotarły również do importerów w Belgii i Szwajcarii.
W odpowiedzi na naruszenie przepisów, nakazano zwiększenie liczby badań laboratoryjnych i kontroli fizycznych w punktach kontroli granicznej w przypadku importu bydła pochodzącego z Brazylii.
Na razie pojedynczy incydent to następstwo podnoszonych obaw dotyczących brazylijskiego „systemu podziału”. Jego celem ma być oddzielenie bydła przeznaczonego na rynek UE od bydła leczonego hormonami na rynek krajowy.