Szef Sojuszu oznajmił w czwartą rocznicę pełnoskalowej wojny w Ukrainie, że NATO nie tylko oddaje hołd tym, którzy zginęli i cierpią, ale też nie traci nadziei, ponieważ Ukraina od czterech lat nieprzerwanie inspiruje swoją odwagą.
Sekretarz generalny przypomniał, że po raz pierwszy miał zaszczyt przemawiać w ukraińskim parlamencie zaledwie kilka tygodni po rozpoczęciu pełnowymiarowej inwazji Rosji w 2022 r.
- Powiedziałem wtedy, że ta wojna dotyczy prawa suwerennego narodu do wyboru własnej drogi. Chodzi o wolność. Waszą i naszą. I tak jest do dziś
- podkreślił Rutte, zapewniając, że Sojusz od początku stał po stronie Ukrainy, stoi przy niej obecnie i podobnie będzie w przyszłości.
Rutte przypomniał, że trzy tygodnie temu ponownie odwiedził Kijów, gdzie widział domy i infrastrukturę energetyczną bezlitośnie zbombardowane przez Rosję. Dodał, że spotkał tam ludzi, którzy przeżyli brutalną rosyjską niewolę i złożył hołd bohaterom poległym w 2014 r. na Majdanie Niepodległości. Szef Sojuszu określił Ukraińców mianem „cichych bohaterów”. Zauważył, że ciężar wojny ponoszą nie tylko żołnierze, ale też cywile.
Sekretarz generalny podkreślił, że jest konieczne, aby Ukraina nadal otrzymywała potrzebne wsparcie wojskowe, finansowe oraz humanitarne i mogła bronić się przed rosyjskim terrorem z powietrza, a także utrzymać linię frontu. - Obietnicami nie zakończymy wojny - powiedział Rutte, dodając, że Ukraina potrzebuje amunicji dzisiaj i każdego dnia, aż do zakończenia rozlewu krwi.
Szef Sojuszu zauważył, że Rosji nie udało się zrealizować ambicji na polu walki, a Władimir Putin musi pokazać, czy poważnie podchodzi do kwestii pokoju. - Prezydent Trump od początku jasno dawał do zrozumienia, że chce zakończyć wojnę teraz - podkreślił Rutte. Dodał, że Ukraińcy zasługują na sprawiedliwy i trwały pokój, który będzie utrzymany dzięki silnym siłom ukraińskim gotowym do odstraszania i obrony oraz skutecznym gwarancjom bezpieczeństwa ze strony partnerów Ukrainy, czyli Europy, Kanady i USA.
- Zapewni to Ukrainie stabilność, niezbędną do odbudowy i będzie podstawą jej dobrobytu - ocenił Rutte.