Koszulka NIEMIECKO - RUSKA SZAJKA TUSKA Zamów już TERAZ!

Przełomowy moment wojny na Ukrainie - kiedy? Są pewne prognozy. Według nich - to już niedługo

"Wiosna 2023 roku, a konkretnie okres pomiędzy kwietniem i końcem wiosny będzie przełomowym momentem naszej wojny z Rosją. (...) Dojdzie wówczas do decydujących rozstrzygnięć" - tak brzmi prognoza szefa ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR) Kyryło Budanow podczas rozmowy z portalem Forbes Ukraina.

facebook.com/Ministerstwo Obrony Ukrainy

"Moje subiektywne zdanie jest takie, że - jeśli porównamy tę wojnę do meczu piłkarskiego - to obecnie mamy remis 1:1 i 70. minutę gry. (...) Pamiętajmy jednak, że łatwiej gra się na własnym boisku i nie jesteśmy sami, ponieważ razem z nami walczy cały cywilizowany świat"

- podkreślił Budanow.

W ocenie szefa wywiadu szansą Ukrainy są duże problemy wroga związane z uzupełnianiem zapasów uzbrojenia.

"Rosja to nie Związek Radziecki. (...) Już od dwóch miesięcy rosyjskie zgrupowanie wojskowe na Ukrainie funkcjonuje w reżimie permanentnego oszczędzania amunicji. (Przeciwnik) używa standardowej ilości pocisków tylko na kierunkach bachmuckim, łymańskim i wuhłedarskim. Wszystkie inne (rosyjskie) odcinki frontu przeszły na tryb oszczędnościowy"

- oznajmił rozmówca Forbes Ukraina.

"Ofensywa już trwa, ale..."

"Zasoby pocisków artyleryjskich w Rosji zmniejszyły się do poziomu 30 proc., zapasy rakiet są prawie wyczerpane, a maksimum rosyjskich zdolności produkcyjnych to około 40 pocisków manewrujących w ciągu miesiąca. Wszystko to zmusiło Moskwę do rezygnacji z ambitnych planów zajęcia Kijowa i skoncentrowania się na próbach opanowania całego obwodu ługańskiego i donieckiego"

- powiedział Budanow.

Jak dodał, zapowiadana "wielka rosyjska ofensywa już trwa, ale jakość tego natarcia jest tak (słaba), że nie każdy nawet je zauważył".

"Podczas pierwszego etapu mobilizacji, (rozpoczętego we wrześniu ubiegłego roku - red.), Rosjanie powołali (pod broń) 316 tys. ludzi. (...) Ponad 90 proc. z tej liczby od razu wysłali na front, bez żadnego przeszkolenia. Niewielki odsetek (rezerwistów) przeznaczyli na formowanie nowych jednostek, ale większość skierowano (na Ukrainę) w celu uzupełnienia formacji, które poniosły straty podczas wojny. Oni wszyscy są na froncie"

- powiadomił szef wojskowej służby.

"Rosję trudno nazwać państwem"

Według Budanowa wycofywanie się z niektórych miast atakowanych przez wroga, np. z Bachmutu, by zyskać możliwość przegrupowania się i poprawienia swojej sytuacji operacyjnej, nie jest właściwym działaniem.

"Chciałbym zobaczyć taką propozycję złożoną prezydentowi Francji. Gdyby ktoś zaproponował mu wycofanie się z Marsylii, ponieważ to miasto nie ma istotnego znaczenia strategicznego. Albo czy można sobie wyobrazić, że prezydentowi USA doradzano by tymczasowe porzucenie Nowego Jorku?"

- pytał retorycznie przedstawiciel ukraińskiego resortu obrony.

"Dla mnie, jako patrioty i żołnierza, poddanie choćby milimetra terytorium jest katastrofą. To jest moja osobista logika. (...) Z militarnego punktu widzenia utrzymanie Bachmutu daje nam możliwość powstrzymania tam Rosjan i zadania im katastrofalnych strat"

- podkreślił Budanow.

W jego ocenie "Rosję trudno nazwać państwem".

"W rzeczywistości to są dwie wieże. Dwie konkurujące ze sobą wieże Kremla, spierające się o to, kto wygra i będzie mógł to ogłosić jako pierwszy. Nie chodzi tutaj tylko o Federalną Służbę Bezpieczeństwa (FSB) i armię, ponieważ tam wszyscy są podzieleni na dwa zwalczające się obozy. Rzekome 'jastrzębie' i rzekomi 'liberałowie', przy czym jedni i drudzy są takimi tylko z nazwy. Chodzi im po prostu o kasę, a nie o to, co oficjalnie ogłaszają"

- zauważył szef HUR.

Rozmówca ukraińskiego portalu odniósł się też w enigmatyczny sposób do licznych pożarów, które od niemal roku wybuchają w Rosji m.in. w obiektach wojskowych i przemysłowych.

"Działają (tam) nie tylko Ukraińcy. Powiem tak - pieniądze czynią cuda"

- przyznał.

Budanow wyraził też swoją opinię na temat największych porażek i zwycięstw ukraińskiej armii podczas wojny z Rosja. Jak zaznaczył, najbardziej bolesne klęski to wycofanie się z Siewierodoniecka latem 2022 roku, przełamanie przez wroga linii obrony pod Wołnowachą w Donbasie na początku inwazji oraz utrata Krymu i części obwodów donieckiego i ługańskiego jeszcze w 2014 roku. Największe sukcesy to odwrót wroga spod Kijowa, a także skuteczne kontrofensywy w regionach charkowskim i chersońskim - podkreślił szef HUR. 

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

 

#Ukraina #Rosja #wojna

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

az
Wczytuję ocenę...
Wideo