Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Trump składa jasną deklarację. "Analizujemy redukcję wojsk w Niemczech"

Stany Zjednoczone analizują i dokonują przeglądu możliwej redukcji wojsk w Niemczech, z determinacją do dokonania tego w najbliższym okresie czasu - napisał w mediach społecznościowych Donald Trump, prezydent USA.

Obecnie w Niemczech stacjonuje między 35-37 tys. amerykańskich żołnierzy. W 2020 r. Trump zapowiedział wycofanie 9,5 tys. z nich, zarzucając Berlinowi niewypełnianie zobowiązań wobec NATO. Część wojsk miała trafić do Polski, ale te plany nie zostały wówczas zrealizowane.

Na początku kwietnia dziennik „Wall Street Journal” podał, że USA rozważają opcję „ukarania” sojuszników takich jak Hiszpania czy Niemcy za brak wystarczającej pomocy w wojnie z Iranem poprzez przesunięcie wojsk z baz w tych krajach do państw takich jak Polska, Rumunia, Litwa, czy Grecja. Później Reuters napisał, że Trump rozmawia z doradcami na temat wycofania części wojsk USA z Europy z powrotem do kraju. Z kolei według ubiegłotygodniowych doniesień serwisu Politico w Białym Domu powstała lista „grzecznych i niegrzecznych” krajów NATO.

Jednocześnie kilka dni temu wiceszef Pentagonu Elbridge Colby oświadczył, że amerykańskie ministerstwo wojny (obrony) blisko współpracuje z Europejczykami, zwłaszcza z Niemcami, nad przekształceniem Sojuszu Północnoatlantyckiego w NATO 3.0.

Prof. Zbigniew Rau, były minister spraw zagranicznych RP, stwierdził niedawno w TV Republika, że sam Donald Trump jest krytycznie nastawiony do Niemiec, a jednocześnie - "bardzo dobrze nastawiony do Polski - dzięki relacji z prezydentem Nawrockim".

- "Niemcom nie zależy na tym, żeby Amerykanie byli w Polsce, żeby Polska była silniejsza, żeby było tu nie 10 tys. a 15 tys. amerykańskich żołnierzy. Amerykanie chcieliby mieć spokój w Europie. Tak, żeby ktoś mógł tą Europą zapanować"

- powiedział Rau.

Trump krytykuje Niemców

Przedwczoraj Trump zarzucił niemieckiemu kanclerzowi Friedrichowi Merzowi, że w kontekście wojny Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem „nie ma pojęcia, o czym mówi”.

„Gdyby Iran posiadał broń nuklearną, cały świat byłby zakładnikiem. Robię teraz wobec Iranu coś, co inne kraje albo prezydenci powinni byli zrobić już dawno temu. Nic dziwnego, że Niemcom idzie tak źle – zarówno gospodarczo, jak i pod innymi względami!” - brzmi treść wpisu.

Merz ostrzegł w poniedziałek, że konflikt między USA a Iranem prawdopodobnie nie zakończy się szybko. Ocenił, że Irańczycy są „silniejsi niż sądzono”, a Amerykanie „nie mają przekonującej strategii negocjacyjnej”. Wskazując na Irak i Afganistan, kanclerz ostrzegł, że w przypadku wojen na Bliskim Wschodzie „nie wystarczy tylko w nie wejść, lecz trzeba jeszcze umieć z nich wyjść”.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej