Andrzej Poczobut, polski działacz, dziennikarz i publicysta, został aresztowany 25 marca 2021 r. Postawiono mu absurdalne zarzuty, m.in. rehabilitacji nazizmu i podżegania do nienawiści na tle narodowościowym. Po wielu miesiącach, w styczniu 2023 r. ruszył proces Poczobuta. W lutym 2023 r. marionetkowy sąd łukaszystów w togach skazał polskiego działacza na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. 26 maja tego samego roku sąd odrzucił apelację Poczobuta od wyroku. Od tamtej pory polski działacz przebywa w kolonii karnej w Nowopołocku, uznawanej za jedną z najcięższych tego typu placówek na Białorusi. Wielokrotnie trafiał do karceru, nazywanego "więzieniem w więzieniu". Na przestrzeni ostatnich miesięcy zza więziennych krat wielokrotnie docierały do Polski niepokojące informacje o sytuacji Poczobuta. Miał znacząco podupaść na zdrowiu, odmawiano mu dostępu do leków, paczek żywnościowych i kontaktów z adwokatem. Obrońcy praw człowieka i białoruska opozycja wielokrotnie alarmowały, że Poczobut jest systematycznie poddawany torturom psychicznym i fizycznym.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google. Zaznacz krzyżyk
Najwyższe polskie odznaczenie dla Poczobuta
W październiku ub.r. Andrzej Poczobut został uhonorowany nagrodą im. Sacharowa. Została ona ustanowiona w 1988 roku i jest najwyższym wyróżnieniem Unii Europejskiej w dziedzinie praw człowieka. Przyznawana jest osobom i organizacjom zasłużonym dla obrony wolności słowa, praw człowieka i demokracji.
W listopadzie ub.r., w dniu Narodowego Święta Niepodległości, decyzją prezydenta RP Karola Nawrockiego, Andrzej Poczobut został uhonorowany najwyższym polskim odznaczeniem – Orderem Orła Białego.
Każdy dzień spędzony przez Andrzeja Poczobuta w białoruskim więzieniu jest dniem zwycięstwa dobra nad złem, choć jest to dla niego i dla jego rodziny wielkim cierpieniem. To za sprawą tego poświęcenia każdy dzień jest zwycięstwem dobra nad złem.
– wskazał prezydent RP.
Andrzej Poczobut jest też laureatem Nagrody Światowego Stowarzyszenia Mediów Polonijnych „Za wolność słowa”. Został też "Człowiekiem Roku" 2024 w plebiscycie niezależnego białoruskiego portalu Nasza Niwa.
Wciąż za kratami
Choć w ostatnich miesiącach nazwisko Poczobuta pojawiało się za każdym razem, gdy z Mińska docierały informacje o kolejnych grupach uwolnionych więźniów politycznych, będących następstwem negocjacji toczonych na linii Białoruś-Stany Zjednoczone, ostatecznie Polak nadal przebywa w kolonii karnej.
Po uwolnieniu Mikałaja Statkiewicza, Pawła Siewieryńca czy Siarhieja Cichanouskiego, Andrzej Poczobut stał się najcenniejszym więźniem politycznym dla reżimu Łukaszenki.
– mówi Aleś Zarembiuk, białoruski opozycjonista, szef fundacji Białoruski Dom w Warszawie.
Zdaniem opozycjonisty, białoruski dyktator oczekuje od Polski podobnego kroku jak ze strony amerykańskiej, która na rozmowy do Mińska desygnowała wysokiego rangą polityka.
Sam Łukaszenka wielokrotnie mówił: „niech przyjeżdżają i zabierają (Poczobuta – red.)”, mając na myśli kogoś z wyższych rangą polskich polityków, którzy mieliby przyjechać do Mińska na rozmowy. W ten właśnie sposób chce, by Polska zniosła sankcje, przystopowała z sytuacją na wspólnej granicy, odpuściła w kwestii wspierania białoruskiej opozycji oraz niezależnych działaczy i mediów, które w zdecydowanej większości działają właśnie z terenów Polski.
– uważa.
Upominają się o bohatera
25 dnia każdego miesiąca mieszkańcy Białegostoku oraz przedstawiciele lokalnej społeczności politycznych uchodźców z Białorusi zbierają się na skwerze przy pomniku bł. ks. Jerzego Popiełuszki, domagając się uwolnienia Andrzeja Poczobuta i wszystkich pozostałych więźniów politycznych na Białorusi. Dziś spotkają się po raz 60.
W centrum Białegostoku po raz kolejny wybrzmiał głos solidarności z Andrzejem Poczobutem – dziennikarzem i działaczem Związku Polaków na Białorusi, więzionym przez białoruskie władze od 25 marca 2021 roku. Comiesięczna akcja, organizowana przez Podlaski Oddział Stowarzyszenia… pic.twitter.com/QAfyoVh0W6
— Portal ZPB (@PortalZpb_pl) February 25, 2026
Według oficjalnych szacunków i po uwzględnieniu ostatniej tury uwolnionych, obecnie na Białorusi za więźniów politycznych uznaje się 897 osób. Warto jednak pamiętać, że to tylko udokumentowane przypadki, a skala represji jest znacznie większa.
W rzeczywistości w aresztach śledczych mogą przebywać kolejne setki, a nawet tysiące osób czekających na rozprawy sądowe. To bardzo trudne do weryfikacji, bo bardzo często rodziny tych osób, w obawie przed represjami, jak np. konfiskata nieruchomości, nie informują organizacji broniących praw człowieka o swoich najbliższych. Informacje o wypuszczeniu więźniów politycznych mogą wskazywać, że sytuacja na Białorusi uległa poprawie. Niestety, tak nie jest.
– podkreśla Zarembiuk.