Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Symbol niezłomności i walki o prawdę. Mija pięć lat od uwięzienia Andrzeja Poczobuta

25 marca 2021 r. Andrzej Poczobut, dziennikarz i działacz zdelegalizowanego przez białoruski reżim Związku Polaków na Białorusi (ZPB), został bezprawnie aresztowany w Grodnie przez łukaszenkowskie służby. Po usłyszeniu absurdalnych zarzutów, m.in. rehabilitacji nazizmu i wielomiesięcznym pobycie w aresztach, w lutym 2023 r. został skazany na osiem lat kolonii karnej. Karę odbywa w więzieniu w Nowopołocku, jednym z najcięższych na Białorusi. Nigdy nie zgodził się na napisanie prośby o ułaskawienie do białoruskiego zbrodniarza. – Andrzej Poczobut jest dziś najważniejszym więźniem politycznym reżimu Łukaszenki – podkreśla Aleś Zarembiuk, białoruski opozycjonista, szef fundacji Białoruski Dom w Warszawie.

Andrzej Poczobut, polski działacz, dziennikarz i publicysta, został aresztowany 25 marca 2021 r. Postawiono mu absurdalne zarzuty, m.in. rehabilitacji nazizmu i podżegania do nienawiści na tle narodowościowym. Po wielu miesiącach, w styczniu 2023 r. ruszył proces Poczobuta. W lutym 2023 r. marionetkowy sąd łukaszystów w togach skazał polskiego działacza na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. 26 maja tego samego roku sąd odrzucił apelację Poczobuta od wyroku. Od tamtej pory polski działacz przebywa w kolonii karnej w Nowopołocku, uznawanej za jedną z najcięższych tego typu placówek na Białorusi. Wielokrotnie trafiał do karceru, nazywanego "więzieniem w więzieniu". Na przestrzeni ostatnich miesięcy zza więziennych krat wielokrotnie docierały do Polski niepokojące informacje o sytuacji Poczobuta. Miał znacząco podupaść na zdrowiu, odmawiano mu dostępu do leków, paczek żywnościowych i kontaktów z adwokatem. Obrońcy praw człowieka i białoruska opozycja wielokrotnie alarmowały, że Poczobut jest systematycznie poddawany torturom psychicznym i fizycznym. 

Obserwuj Niezalezna.pl w Google. Zaznacz krzyżyk

Najwyższe polskie odznaczenie dla Poczobuta

W październiku ub.r. Andrzej Poczobut został uhonorowany nagrodą im. Sacharowa. Została ona ustanowiona w 1988 roku i jest najwyższym wyróżnieniem Unii Europejskiej w dziedzinie praw człowieka. Przyznawana jest osobom i organizacjom zasłużonym dla obrony wolności słowa, praw człowieka i demokracji.

W listopadzie ub.r., w dniu Narodowego Święta Niepodległości, decyzją prezydenta RP Karola Nawrockiego, Andrzej Poczobut został uhonorowany najwyższym polskim odznaczeniem – Orderem Orła Białego. 

Każdy dzień spędzony przez Andrzeja Poczobuta w białoruskim więzieniu jest dniem zwycięstwa dobra nad złem, choć jest to dla niego i dla jego rodziny wielkim cierpieniem. To za sprawą tego poświęcenia każdy dzień jest zwycięstwem dobra nad złem.

– wskazał prezydent RP.

Andrzej Poczobut jest też laureatem Nagrody Światowego Stowarzyszenia Mediów Polonijnych „Za wolność słowa”. Został też "Człowiekiem Roku" 2024 w plebiscycie niezależnego białoruskiego portalu Nasza Niwa. 

Wciąż za kratami

Choć w ostatnich miesiącach nazwisko Poczobuta pojawiało się za każdym razem, gdy z Mińska docierały informacje o kolejnych grupach uwolnionych więźniów politycznych, będących następstwem negocjacji toczonych na linii Białoruś-Stany Zjednoczone, ostatecznie Polak nadal przebywa w kolonii karnej.

Po uwolnieniu Mikałaja Statkiewicza, Pawła Siewieryńca czy Siarhieja Cichanouskiego, Andrzej Poczobut stał się najcenniejszym więźniem politycznym dla reżimu Łukaszenki.

– mówi Aleś Zarembiuk, białoruski opozycjonista, szef fundacji Białoruski Dom w Warszawie.

Zdaniem opozycjonisty, białoruski dyktator oczekuje od Polski podobnego kroku jak ze strony amerykańskiej, która na rozmowy do Mińska desygnowała wysokiego rangą polityka.

Sam Łukaszenka wielokrotnie mówił: „niech przyjeżdżają i zabierają (Poczobuta – red.)”, mając na myśli kogoś z wyższych rangą polskich polityków, którzy mieliby przyjechać do Mińska na rozmowy. W ten właśnie sposób chce, by Polska zniosła sankcje, przystopowała z sytuacją na wspólnej granicy, odpuściła w kwestii wspierania białoruskiej opozycji oraz niezależnych działaczy i mediów, które w zdecydowanej większości działają właśnie z terenów Polski.

– uważa.

Upominają się o bohatera

25 dnia każdego miesiąca mieszkańcy Białegostoku oraz przedstawiciele lokalnej społeczności politycznych uchodźców z Białorusi zbierają się na skwerze przy pomniku bł. ks. Jerzego Popiełuszki, domagając się uwolnienia Andrzeja Poczobuta i wszystkich pozostałych więźniów politycznych na Białorusi. Dziś spotkają się po raz 60. 

Według oficjalnych szacunków i po uwzględnieniu ostatniej tury uwolnionych, obecnie na Białorusi za więźniów politycznych uznaje się 897 osób. Warto jednak pamiętać, że to tylko udokumentowane przypadki, a skala represji jest znacznie większa. 

W rzeczywistości w aresztach śledczych mogą przebywać kolejne setki, a nawet tysiące osób czekających na rozprawy sądowe. To bardzo trudne do weryfikacji, bo bardzo często rodziny tych osób, w obawie przed represjami, jak np. konfiskata nieruchomości, nie informują organizacji broniących praw człowieka o swoich najbliższych. Informacje o wypuszczeniu więźniów politycznych mogą wskazywać, że sytuacja na Białorusi uległa poprawie. Niestety, tak nie jest.

– podkreśla Zarembiuk.

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej