Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Rubio mówił w Monachium jako przedstawiciel państwa, "które ma dowody". "A Europa reagowała ulgą"

Vance rok temu w Monachium mówił o cenzurze. To nie była cenzura „rzekoma“ To była cenzura udokumentowana, czarno na białym, na podstawie dokumentów uzyskanych pod przysięgą. Rubio przemawiał w Monachium jako przedstawiciel państwa, które ma w ręku te dowody. A europejscy przywódcy reagowali „ulgą" na łagodniejszy ton - tak przemówienie amerykańskiego sekretarza stanu Marco Rubio podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa ocenił Maciej Świrski.

Szef amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio stanowczo zaprzeczył twierdzeniom, że USA zmierzają do podziału w relacjach. - Stany Zjednoczone chcą ożywienia stosunku transatlantyckiego - oznajmił w trakcie Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. - Chcemy, aby Europa była silna i żeby przetrwała – podkreślił polityk. Jak wyjaśnił, dosadny ton wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa ma na celu pobudzenie i odrodzenie stosunków z Europą.

"Podczas gdy nagłówki gazet zapowiadają koniec ery transatlantyckiej, niech będzie jasne dla wszystkich, że nie jest to ani naszym celem, ani pragnieniem" – powiedział Rubio, nazywając Amerykę „dzieckiem Europy”, a Europejczyków „przyjaciółmi”. Krytycznie odniósł się również do dezindustrializacji i wezwał do ochrony granic przed masową imigracją.

Maciej Świrski, były szef Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, przeprowadził analizę przemówienia Marco Rubio w kontekście danych ujawnionych niedawno przez Komisję Sądownictwa Izby Reprezentantów USA.

"Treść tego przemówienia jest jednak identyczna z wystąpieniem JD Vance'a rok temu na tym samym forum, tym samym, które europejskie stolice potępiły. Zmieniono wyłącznie formę retoryczną"

- wskazał Świrski.

Wspominana komisja przedstawiła kilkanaście dni temu obszerny raport dotyczący działań cenzorskich i kontrolnych Komisji Europejskiej wobec mediów elektronicznych, a także wpływania Brukseli na wybory w kilku państwach UE, w tym w Polsce w 2023 r.

"Rubio nałożył w grudniu 2025 roku sankcje wizowe na pięciu europejskich urzędników odpowiedzialnych za politykę cyfrową, w tym byłego komisarza Thierry'ego Bretona, określając ich jako część „globalnego kompleksu przemysłu cenzorskiego.“ Tego samego dnia, kiedy opublikowano raport Izby, francuska policja dokonała nalotu na biura platformy X w Paryżu" - przypomniał Świrski.

Wskazał, że Rubio w Monachium przemawiał "jako przedstawiciel państwa", które ma w ręku dowody na cenzurę, o której mówił rok temu JD Vance.

- "A europejscy przywódcy reagowali >>ulgą<< na łagodniejszy ton" - dodał Maciej Świrski.

Były szef KRRiT wskazał, że przedstawiony przez Rubio program oparty na "suwerenności, wierze, sceptycyzmie wobec instytucji ponadnarodowych, krytyce polityki migracyjnej i klimatycznej, żądania reindustralizacji i samodzielności obronnej" to "program, który Polska jako państwo proponowała Europie w latach 2015-2023 i za który była karana procedurami naruszeniowymi, blokadą funduszy i kampanią delegitymizacyjną".

"Obecny rząd RP oparł swoją politykę na integracji z europejskim mainstreamem i „porządku opartym na regułach.“ Rubio ogłosił publicznie, że ten porządek jest skończony" - ocenił. 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane