Merz podkreślił podczas konferencji prasowej po spotkaniu z premierem Czech Andrejem Babiszem, że decyzję o wycofaniu Niemiec z energetyki jądrowej podjęły poprzednie rządy.
Ta decyzja jest nieodwracalna. Żałuję tego, ale tak właśnie jest
– powiedział.
Kanclerz zaznaczył, że rząd koncentruje się obecnie na optymalizacji polityki energetycznej.
- Sieci muszą zostać rozbudowane, a podaż energii zwiększona – dodał. Jak zauważyła agencja dpa, rządzący stawiają m.in. na budowę nowych elektrowni gazowych. Mają one towarzyszyć rozwojowi odnawialnych źródeł energii i służyć jako rezerwa, gdy nie ma słonecznej pogody lub nie wieje wiatr.
"Strategiczny błąd"
Podczas międzynarodowego szczytu dotyczącego energii jądrowej, zorganizowanego we wtorek w Paryżu, von der Leyen oceniła, że odejście Europy od tej technologii było strategicznym błędem. Przypomniała, że jeszcze w 1990 r. jedna trzecia energii elektrycznej w Europie pochodziła z atomu, podczas gdy dziś jest to około 15 proc.
Europa odwróciła się od niezawodnego i niedrogiego źródła energii o niskiej emisji i powinna teraz to zmienić
– zaapelowała.
W kwietniu 2023 r. wyłączono trzy ostatnie elektrownie jądrowe w Niemczech. Zakończyło to proces odchodzenia od energetyki jądrowej, zapoczątkowany na początku lat 2000. Po katastrofie w japońskiej Fukushimie w 2011 r. rząd kanclerz Angeli Merkel zdecydował o przyspieszeniu tego procesu i zamknięciu wszystkich elektrowni atomowych.