Przekaż 1,5% na media Strefy Wolnego Słowa. Dziękujemy! Dowiedz się więcej »

Lisiczańsk "oczkiem w głowie" Putina i rosyjskiej armii? Do działań wysłano dwóch ważnych generałów

Kwestia zajęcia Lisiczańska była dla Rosji niezmiernie istotna. Jak wskazuje amerykański think tank Instytut Badań nad Wojną, działaniami najeźdźców na tym odcinku frontu kierowało dwóch wysokich rosyjskich generałów - Aleksander Łapin i Siergiej Surowikin. Rosjanie umacniają się obecnie w tym mieście, a analitycy spekulują, że teraz będą usiłować nacierać na obwód doniecki.

fot. NikolaSkuridin - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=89148241

Za działania w Lisiczańsku i na zachód od niego odpowiadają dwaj bardzo wysoko postawieni dowódcy – generał Aleksandr Łapin, dowódca Centralnego Okręgu Wojskowego, oraz dowódca rosyjskich Sił Powietrzno-Kosmicznych gen. Siergiej Surowikin (odpowiada również za rosyjskie zgrupowanie na południu Ukrainy).

- Zaangażowanie jednocześnie dwóch tak wysokich rangą oficerów na małym odcinku frontu jest nietypowe i najpewniej świadczy o dużym znaczeniu zajęcia Lisiczańska i obwodu ługańskiego dla Władimira Putina, a także o tym, że nie ufa on wystarczająco młodszym oficerom

 – ocenia amerykański think tank Instytut Badań nad Wojną (ISW).

Po tym, jak w niedzielę ukraiński sztab generalny potwierdził wycofanie się sił obrońców z Lisiczańska, ISW ocenia, że „wojska rosyjskie prawdopodobnie zajęły cały obwód ługański, chociaż niewielkie kliny ukraińskiego oporu mogą wciąż pozostawać w Lisiczańsku i wokół niego”. Rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu mówił o zajęciu obwodu w niedzielę 3 lipca.

Analitycy amerykańskiego ośrodka prognozują, że następnym kierunkiem rosyjskiego natarcia stanie się Siwersk lub bardziej znaczące Bachmut i Słowiańsk albo też że dojdzie do ofensywy jednocześnie na obu tych kierunkach. Według ISW nie jest jasne, czy siły ukraińskie będą prowadzić obronę w rejonie Siwerska, a bardziej prawdopodobne jest, że zdecydują się na mocniejszą linię obrony wzdłuż trasy E40, Słowiańsk-Bachmut.

Zdaniem brytyjskiego ministerstwa obrony, po przejęciu kontroli nad Lisiczańskiem, Rosjanie będą próbowali przejąć dalsze części obwodu donieckiego. Podkreślono, że nic nie wskazuje, by walki stały się mniej zacięte niż dotychczas.
 

Rosjanie umacniają się w Lisiczańsku

Jak podał dzisiaj rano ukraiński sztab generalny, wojska rosyjskie sforsowały rzekę Doniec w obwodzie ługańskim na wschodzie Ukrainy i umacniają się w zajętym Lisiczańsku.

Trwają działania bojowe na kierunku Słowiańska; Rosjanie - jak podał sztab - próbują opanować miejscowości: Bohorodyczne, Mazaniwka i Dołyna. Z rejonu miasta Izium Rosjanie przerzucili jedną batalionową grupę taktyczną w rejon miejscowości Sniżkiwka. Rozmieszczono dodatkowe oddziały artylerii lufowej.

"Na kierunku donieckim główne wysiłki oddziałów przeciwnika skoncentrowane są na stopniowym wypieraniu oddziałów sił obrony (ukraińskiej) na linię: Siwersk-Fedoriwka-Bachmut"

- relacjonuje sztab. Na kierunku Bachmutu Rosjanie ostrzeliwują pozycje ukraińskie z artylerii lufowej i rakietowej, i prowadzą zmasowane ostrzały rakietowe.

Trwa szturm rosyjski na innych odcinkach frontu w Donbasie: na kierunkach Awdijiwki i Kurachowego (miejscowości: Pobieda i Marjinka). Rosjanie użyli tam samolotów szturmowych.

"Przy wsparciu artylerii wróg prowadzi działania ofensywne w rejonach miejscowości: Wasyliwka, Berestowe, Spirne, Kłynowe i Majorsk, bez powodzenia"

- czytamy w komunikacie.

W obwodzie chersońskim na południu kraju Rosjanie starają się nie dopuścić do kontrofensywy ukraińskiej. Z anektowanego przez Rosję Krymu do miejscowości Myrne w obwodzie chersońskim przerzuconych zostało 17 wagonów z amunicją.

 



Źródło: niezalezna.pl, pap

 

#Ukraina

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
Moduł komentarzy jest w trakcie przebudowy.
md
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo