Z ustaleń magazynu „Der Spiegel” wynika, że do ofiar kampanii hakerskiej na Signalu należą m.in. szefowa resortu budownictwa Verena Hubig, ministra ds. rodziny Karin Prien oraz przewodnicząca Bundestagu Julia Kloeckner. W sobotę dpa potwierdziła, że członkowie rządu federalnego byli celem domniemanego ataku szpiegowskiego, nie podając jednak nazwisk.
Zgodnie z doniesieniami mediów na telefonie kanclerza RFN Friedricha Merza nie wykryto niczego podejrzanego. Oficjalnie niemiecki rząd nie wypowiada się na temat konkretnych polityków, których dotknął atak.
Kampania hakerska prowadzona jest w Niemczech przeciwko politykom, dziennikarzom i wojskowym, a władze podejrzewają że stoi za nią państwowy podmiot, prawdopodobnie Rosja. Służby bezpieczeństwa kontaktowały się od lutego z wieloma politykami, aby ich ostrzec lub pomóc ustalić, czy cyberprzestępcy uzyskali dostęp do ich kont.
Obecne ustalenia wskazują, że kampania hakerska trwa i nabiera rozpędu - ostrzega dpa. Podobne ataki wykrywa się także w Wielkiej Brytanii i Holandii.
Model działania hakerów na Signalu polega na wysłaniu przez nich wiadomości, w której prosi się o wprowadzenie kodu PIN, kliknięcie w link bądź zeskanowanie kodu QR. Nadawcą wiadomości jest np. „Signal Support”. W ten sposób uzyskuje się dostęp m.in. do treści rozmów prowadzonych przez komunikator.