Podczas konferencji prasowej po operacji w Wenezueli, Donald Trump podkreślił, że "pozycja USA na zachodniej półkuli już nigdy nie będzie kwestionowana". Zapytany został przez dziennikarzy o pozycję i sytuację Kuby, karaibskiej wyspy rządzoną przez partię komunistyczną.
- Kuba to interesujący przykład, Kubie nie powodzi się zbyt dobrze, ten system nie działa zbyt dobrze. Ludzie tam cierpieli przez wiele lat i chyba Kuba będzie czymś, o czym będziemy rozmawiali. Jest w tej chwili krajem bardzo upadającym i będziemy chcieli pomóc ludziom w Kubie, a także tym, którzy zostali wyrzuceni z Kuby i żyją w naszym kraju - powiedział Trump.
- Marco, chcesz coś powiedzieć? - zwrócił się do sekretarza stanu USA, Marco Rubio, potomka kubańskich imigrantów.
- Mówiłem kilka dni temu, że gdy prezydent coś mówi, to trzeba go brać na poważnie. Kuba to jest katastrofa, kraj prowadzony przez niekompetentnych albo starców - ocenił Rubio.