Podejrzany proszek został znaleziony przez pracownika poczty otwierającego poranną korespondencję.
Na miejsce zostały wezwane jednostki straży pożarnej, a także eksperci z sąsiednich miast Kolonii i Essen.
Kiedy list został otwarty pięć osób znajdowało się wewnątrz budynku. Są oni obecnie badani przez lekarzy. Sama poczta jest sprawdzana pod kątem ewentualnego skażenia.