Jak wynika z komunikatów resortu obrony do tej pory nie było jeszcze tak dużego jednoczesnego udziału wojsk i takiej obecności wojsk sojuszniczych i polskich w naszym narodowym ćwiczeniu. W ćwiczeniu Anakonda-16 ma wziąć udział prawie 30 tyś. żołnierzy, w tym około 12 tyś. Polaków. W manewrach biorą udział również żołnierze z 24 państw NATO oraz krajów partnerskich. Zaplanowano zaangażowanie 60 statków powietrznych, 12 okrętów i 3 tyś. pojazdów.
Dziś Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. Marek Tomaszycki ujawnił jednak, że doszło do pewnego incydentu z udziałem niemieckich władz.
- Niemcy nie wydały zgody dla wojsk amerykańskich na przekroczenie granicy Polski (!) sprawdzamy wariant przez Czechy – tłumaczył gen. Tomaszycki.
Obecny na konferencji prasowej minister Antoni Macierewicz nie chciał komentować szczegółów sprawy, a gen. Tomaszycki tłumaczył, że strona niemiecka odmówiła amerykanom przejścia wojsk ze względu na utrudnienia i remonty. Taki przynajmniej był oficjalny powód.
Następnie wyjaśniono, że w głównej mierze chodziło o ograniczenia w ruchu po drogach i ewentualne utrudnienia związane z transportem wojsk na odcinkach, w których trwają prace remontowe.
Ponadto na konferencji poinformowano, że w trakcie manewrów Anakonda-16 po raz pierwszy symulowane będzie połączone uderzenie na baterię systemu S-400 , a na specjalne życzenie ministra Macierewicza w ćwiczeniu wezmą udział również organizacje proobronne.