Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Piotr Żyła zabrał głos w sprawie swojej dalszej kariery. Padła jednoznaczna deklaracja

Piotr Żyła, najbardziej doświadczony zawodnik w polskiej kadrze skoczków narciarskich, nie zamierza kończyć kariery mimo zbliżających się 40. urodzin. Urodzony w 1987 roku mistrz świata zapowiada dalszą walkę w kolejnym sezonie. - Jeszcze nie mam dość tego sportu i chcę powalczyć - oznajmił.

Autor:

Co dalej z Piotrem Żyłą? "Na pewno będę dalej skakał" 

Urodzony w 1987 roku Żyła nie wyklucza, że będzie skakać tak długo, jak 44-letni Simon Ammann. Szwajcar w zeszłym sezonie był najstarszym zawodnikiem, który regularnie rywalizował w Pucharze Świata. Natomiast najstarszym aktywnym skoczkiem narciarskim na świecie jest 53-letni Noriaki Kasai, który stracił miejsce w japońskiej kadrze, a w Pucharze Świata rywalizuje już tylko podczas zawodów w Sapporo.

- Mam plan na przyszły sezon. Na pewno będę skakał. Nie planuję długofalowo, tylko z roku na rok. Jeszcze nie mam dość tego sportu i chcę powalczyć

– powiedział zawodnik WSS Wisła.

Żyła jest równolatkiem Kamila Stocha, który wraz z końcem sezonu 2025/26 rozstał się z profesjonalnym sportem i 29 marca podczas zawodów w Planicy został uroczyście pożegnany przez kolegów z drużyny, trenerów i kibiców. Według Żyły to duża zmiana, która wpłynie na atmosferę w polskiej kadrze.

- Kamil był naszym liderem. Ciągnął drużynę. Na pewno to wpłynie jakoś na zespół, ale trudno powiedzieć jak. To nowa sytuacja. Pojawi się młodzież, ale mam nadzieję, że utrzymam miejsce w kadrze. Zapewne będzie to mieszanka starych i młodych

- zaznaczył.

W minionym sezonie Żyła dwukrotnie znalazł się w czołowej dziesiątce indywidualnych konkursów Pucharu Świata - 7 grudnia w Wiśle był siódmy, a 1 lutego w Willingen - dziewiąty. Doświadczony zawodnik zajął 33. miejsce w klasyfikacji generalnej i nie startował w igrzyskach olimpijskich we Włoszech, ale uważa, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

- W przyszłym roku chcę walczyć. Mam motywację do tego, żeby fajnie skakać i dobrze się przygotować do następnego sezonu - zapewnił.

Choć Żyła jest uważany za specjalistę od lotów narciarskich, to zdobył dwa złote medale mistrzostw świata na normalnej skoczni. Dokonał tego w Oberstdorfie (2021) i w Planicy (2023). Wygrał też dwa konkursy Pucharu Świata - w 2013 roku triumfował w Oslo, a siedem lat później na mamuciej skoczni w Bad Mitterndorf.

- Niektóre obiekty pasują mi bardziej, inne mniej. Bardzo lubię skocznie do lotów, choć ostatnio w Planicy nie udało mi się fajnie polatać. Uwielbiam loty, bo czuję wtedy fajne emocje. Natomiast nie przepadam za małymi skoczniami, choć tak jakoś wyszło, że dwa razy na nich wygrałem w mistrzostwach świata. Teraz chcę, żeby kolejne lata były jak za moich najlepszych czasów - oświadczył.

- Lubię skocznię w Planicy, choć w tym roku dała mi trochę popalić. Zawsze fajnie skacze mi się w Engelbergu. Wisła też jest w porządku. Kulm również mi odpowiada - dodał.

1 kwietnia Żyła uczestniczył w imprezie Skoki w Punkt na Wielkiej Krokwi w Zakopanem, co sprawiło mu wiele radości.

- To było fajne zakończenie sezonu. Bez "spiny", bo nikt od ciebie nic nie wymaga. Można na pełnym luzie przyjechać na skocznię - podsumował.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej