Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Mistrz Polski obnażony w Lidze Europy. Trener Lecha przemówił po porażce

Trener piłkarzy Lecha Poznań Niels Frederiksen nie ukrywał rozczarowania po porażce 0:4 z Crystal Palace w pierwszej kolejce fazy ligowej Ligi Europy. Duński szkoleniowiec podkreślał jednak, że jego zespół nie został zdominowany przez rywala, lecz zapłacił wysoką cenę za własne błędy.

Mistrz Polski okazał się wyraźnie słabszy od zespołu w zeszłym sezonie walczącego o utrzymanie w Premier League. Crystal Palace, które debiutowało w Lidze Europy, skutecznie wykorzystało potknięcia Poznaniaków i pewnie sięgnęło po zwycięstwo.

Lech Poznań rozbity w Lidze Europy

Muszę przyznać szczerze, że spodziewaliśmy się właśnie takiego spotkania. Porażka 0:4 jest bardzo wysoka, ale mam takie odczucie, że nie zostaliśmy zmiażdżeni przez rywala, tylko ukarani za nasze błędy

- powiedział Frederiksen na konferencji prasowej.

Było kilka dobrych rzeczy, które zrobiliśmy w tym meczu. Wykreowaliśmy też kilka sytuacji pod bramką rywala. Natomiast popełniliśmy błędy, które nie powinny nam się przydarzać na tym poziomie. I za to zostaliśmy ukarani. Pierwszy stracony gol był po prostu bardzo głupi

- ocenił trener Lecha.

Frederiksen żałował przede wszystkim niewykorzystanych okazji z pierwszej połowy. Dwie dobre szanse miał kapitan zespołu Mikael Ishak.

Mika był bardzo rozczarowany, bo były to naprawdę dobre okazje. Nie był jednak jedynym zawodnikiem, który ich nie wykorzystał. Patrząc na statystyki, stworzyliśmy sobie całkiem sporo sytuacji i powinniśmy przynajmniej jedną zamienić na bramkę

- stwierdził szkoleniowiec.

Bramkarz „Kolejorza” Mateusz Lis również uważał, że końcowy rezultat nie oddaje w pełni przebiegu spotkania.

Przy wszystkich straconych bramkach można było zrobić więcej. To boli, bo zostaliśmy skarceni za własne błędy. Rywal tej klasy potrafi bezlitośnie je wykorzystać. Wynik jest nieco za wysoki w stosunku do tego, jak prezentowaliśmy się na boisku. Szczególnie na początku meczu mieliśmy swoje okazje. W takich spotkaniach nie dostaje się ich wiele, dlatego trzeba je wykorzystywać

- przyznał golkiper Lecha.

Szkoleniowiec poznańskiej drużyny przekonywał jednak, że zespół pozostaje mocny mentalnie mimo dwóch kolejnych porażek. Wcześniej Lech przegrał w Ekstraklasie z Górnikiem Zabrze 1:2. "Ten mecz był dla nas rozczarowujący, ale mentalnie nadal jesteśmy silni. Piłkarze wiedzą, że porażki są częścią futbolu. Najważniejsze jest, aby szybko się po nich podnieść. Wierzę, że już w niedzielnym meczu z Radomiakiem wrócimy na właściwe tory" - podsumował Frederiksen.

Źródło: pap, niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Sport