Robert Lewandowski w rozmowie z portalem "SportoweFakty WP" odniósł się do medialnych doniesień dotyczących jego udziału w najbliższym zgrupowaniu reprezentacji Polski. Napastnik stanowczo zaprzeczył informacjom, jakoby miał przyjechać jedynie na część spotkań i później wrócić do Stanów Zjednoczonych. Kapitan Biało-Czerwonych nie krył zdziwienia skalą dyskusji wokół tych doniesień.
Lewandowski wciąż chce grać w reprezentacji
Muszę powiedzieć szczerze, że nie spodziewałem się, że artykuł niemający nic wspólnego z prawdą będzie przedmiotem publicznej dyskusji
- stwierdził.
Lewandowski podkreślił, że od początku zakładał udział w całym zgrupowaniu i pozostaje do dyspozycji selekcjonera przez cały jego okres.
Oczywiście. Od początku było takie założenie. Przyjeżdżam na całe zgrupowanie i jestem do dyspozycji trenera od początku do końca.
38-letni napastnik zabrał również głos w sprawie swojej przyszłości w reprezentacji. Jak przyznał, nie zamierza składać deklaracji dotyczących terminu zakończenia reprezentacyjnej kariery. Podkreślił jednak, że wciąż czuje silną więź z kadrą i nie myśli o szybkim rozstaniu z drużyną narodową. "Trudno określić mi konkretną datę pożegnania się z kadrą. (...) Sam zdecyduję. Ja to muszę poczuć" - przekonuje Lewandowski.
Gdyby mi nie zależało, to już dawno bym skończył
- dodał Lewandowski, który w kadrze rozegrał 167 spotkań i strzelił 89 goli.
Najbliższe zgrupowanie reprezentacji Polski będzie wyjątkowo długie, bo w jego trakcie kadra rozegra aż cztery mecze Ligi Narodów UEFA. Biało-czerwoni na początek zmierzą się w Warszawie z Bośnią i Hercegowiną (25. września o 20:45), a trzy dni później zagrają na wyjeździe ze Szwecją. Po spotkaniu z "Trzema Koronami" czekają ich jeszcze mecze z Rumunią (2. października, Warszawa) oraz wyjazd do Bośni (5. października).