Znany z kontrowersyjnych decyzji prezes Polonii, biznesmen Józef Wojciechowski chce, by jego klub meczem z czołową drużyną świata uświetnił swój tegoroczny jubileusz. Początkowo mówiło się o Barcelonie (nie mylić z rządem Donalda Tuska) lub którymś z klubów włoskiej serie A. Teraz wiadomo, że rywale Polonii przyjadą z Ameryki Południowej i najprawdopodobniej będzie to wielokrotny mistrz Argentyny, Boca Juniors Buenos Aires.
Prawdziwa bombą jest jednak informacja, że mecz odbędzie się na stadionie Legii przy Łazienkowskiej. Zdaniem Wojciecha Wiśniewskiego, szefa Stowarzyszenia Kibiców Legii Warszawa do takiego spotkania nie dojdzie. – Nie wyobrażam sobie, by mecz Polonii odbył się przy Łazienkowskiej. Znajdziemy sposób, by do tego nie dopuścić – mówi. Świętowania na Legii przez „Czarne Koszule” nie wyobraża też sobie Doman Nowakowski, szef kibiców Polonii. Jego zdaniem pomysł prezesa Wojciechowskiego to „żart i czysta abstrakcja”, ale może chodzi o to, by uświadomić władzom Warszawy, że nierówno traktują oba kluby. – Legia ma nowy stadion, a Polonia nie – zaznacza Nowakowski. Sam nie jest przekonany, czy w ogóle poszedłby na mecz swojej ukochanej drużyny, gdyby jako gospodarz grała na boisku odwiecznego rywala.
Sprzecznych informacji udzielają rzecznicy prasowi obu klubów. - Polonia nie doczekała się kameralnego i nowoczesnego stadionu na Konwiktorskiej. Musimy sobie radzić inaczej. Liczyliśmy na Stadion Narodowy – mówi Jakub Krupa z Polonii.
- Prezes „Czarnych koszul" uwielbia zainteresowanie mediów. Ostatnio przestał zwalniać trenerów, więc musiał błysnąć oryginalnym pomysłem. To dziwny pomysł, by urodziny robić w domu największego rywala – odpowiada mu Michał Kocięba z Legii.
Osobom zainteresowanym tematyką kibicowską polecamy miesięcznik „Nowe Państwo”, którego najnowszy numer obecnie dostępny w kioskach poświęcony jest kibicom i napisany przez samych kibiców, zarówno aktywnych, jak i „pikników”. To zbiór publicystyki kibolskiej, jakiego jeszcze w polskiej prasie nie było. Odtrutka na propagandę „Gazety Wyborczej”, nagonkę rządu Tuska i bełkot telewizyjnych celebrytów.
Więcej informacji TUTAJ