Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Najbardziej kuriozalny rzut karny w historii? "Ja czegoś takiego nie widziałem"

Ćwierćfinałowe starcie w hiszpańskim Pucharze Króla pomiędzy Deportivo Alaves i Realem Sociedad (2:3) dostarczyło piłkarskim kibicom wielu emocji. Na długo zapewne zostanie zapamiętana sytuacja, kiedy arbiter podyktował rzut karny po kuriozalnym zachowaniu obrońcy, który założył napastnikowi... koszulkę na głowę.

W pierwszej połowie meczu sędzia podyktował rzut karny po przewinieniu, jakiego nawet doświadczeni kibice nie widują na co dzień.

Niezwykły faul i rzut karny w Hiszpanii

W polu karnym napastnik Alavés Toni Martínez próbował dojść do piłki, gdy nagle obrońca gości Duje Ćaleta‑Car złapał go za koszulkę i…  naciągnął rywalowi na twarz.

Hiszpańskie media określiły to przewinienie „faulem jak z filmu animowanego”. Komentator Eleven Sports na antenie przyznał, że czegoś takiego jeszcze nie widział. Również Martínez przez chwilę dosłownie nic nie widział, a akcja została przerwana.

Sędzia początkowo nie zareagował, ale po interwencji VAR obejrzał powtórkę i bez wahania wskazał na jedenasty metr. Decyzja była oczywista: obrońca uniemożliwił napastnikowi kontynuowanie akcji w sposób całkowicie niezgodny z przepisami. Ostatecznie jednak gola nie było, bo golkiper gości obronił uderzenie z jedenastu metrów, a Real Sociedad awansował do półfinału Pucharu Króla w którym zmierzy się z FC Barceloną.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane