Święto Niepodległości zamiast uroczystości przyniosło strażakom ochotnikom ze wsi Bandysie na Mazowszu przykrą niespodziankę. W nocy z 10 na 11 listopada nieznani sprawcy włamali się do garażu remizy, kradnąc sprzęt ratowniczy i dewastując wóz bojowy.
Nie otrzymaliśmy informacji o żadnych incydentach. Było dużo pirotechniki, ale to taki chyba już nieodzowny element, który obserwujemy na Marszu Niepodległości - powiedział dyrektor Stołecznego Centrum Bezpieczeństwa Jarosław Misztal na konferencji prasowej po rozpoczęciu marszu. Póki co nie podano szacunkowej liczby uczestników Marszu.