Dzisiejszy wyrok TSUE wobec Polski jest pokłosiem działań obecnego rządu, który wycofał stanowisko swoich poprzedników w tym postępowaniu, stojące na straży naszej suwerenności i zastąpił je nowym, w którym polskie władze podzieliły skargę Komisji Europejskiej. Czyli rząd Donalda Tuska sam uznał, że naruszyliśmy prawo unijne. Tym samym TSUE otrzymał od obu stron sporu informację, że zgodnie uważają, iż doszło do tego naruszenia – mówi w rozmowie z portalem Niezależna.pl dr Oskar Kida, konstytucjonalista. – Nie ulega wątpliwości, że dzisiejszy wyrok TSUE to kolejny element batalii o władzę ostateczną – dodaje.
Wicepremier Krzysztof Gawkowski w październiku alarmował opinię publiczną, że Polacy uczestniczyli w atakach cybernetycznych GRU i otrzymywali za to pieniądze. Tymczasem do tej pory prokuratura nie prowadzi żadnych postępowań przygotowawczych, w których obywatele naszego kraju są podejrzewani o prowadzenie działalności sabotażowej i dywersyjnej w cyberprzestrzeni.