Waldemar Żurek przymierza się do odwołania legalnych zastępców Prokuratora Generalnego. Jak informuje Radio Wnet, Prokuratura Krajowa, z inicjatywy Żurka, zamówił opinie prawne dotyczące tego zagadnienia. Do ich odwołania - zgodnie z ustawą Prawo o prokuraturze - potrzebna jest zgoda prezydenta RP.
Obecnie - nie licząc I zastępcy Prokuratora Generalnego, którego stanowisko zajmuje kierujący PK Dariusz Korneluk - jest siedmiu zastępców PG, spośród których sześcioro nominowanych było jeszcze za czasów Zbigniewa Ziobry - Robert Hernand, Michał Ostrowski, Tomasz Janeczek, Krzysztof Sierak, Beata Marczak oraz Andrzej Pozorski (Dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu). Nominowanym przez Adama Bodnara jest jedynie Jacek Bilewicz.
Dziś o ustalenia Radia Wnet prokurator generalny Waldemar Żurek był pytany podczas konferencji prasowej w Ministerstwie Sprawiedliwości.
- Sytuacja jest nienormalna, stworzono ją pewnymi rozwiązaniami prawnymi, które, w mojej ocenie, mają zapisy sprzeczne z konstytucją. W momencie, kiedy objąłem urzędowanie, kiedy jest Prokuratorem Generalnym, mam 5 zastępców ustanowionych aktem prawnym, których powołał mój poprzednik. W świetle tej ustawy, ja nie mam żadnego wpływu, kto będzie moim zastępcą
- ocenił Żurek.
Jego zdaniem, zapisy w ustawie Prawo o prokuraturze "miały na celu zabetonować prokuraturę na lata".
- Ja nie ukrywałem tego, i w kilku wywiadach powiedziałem, że to sytuacja nienormalna, że ktoś kto odpowiada za prokuraturę, nie może dobrać swoich zastępców w określonej procedurze. Ja będę starał się poznać zagadnienie. Są opinie prawne, które będziemy analizować, czy jest prawna możliwość w ramach konstytucji dokonania pewnych działań, żebym mógł zarządzać prokuraturą w taki sposób, żeby dobierać sobie podwładnych i współpracowników - dodał.