Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Twierdził, że odprowadził ją na przystanek. Prawda zszokowała wszystkich

Zarzut zabójstwa usłyszał 28-latek, u którego w mieszkaniu znaleziono zwłoki 18-letniej dziewczyny - poinformowała bielańska komenda policji. Mężczyzna decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.

Na początku stycznia matka 18-letki zawiadomiła policję o zaginięciu córki. Dziewczyna nie wróciła do domu po nocy sylwestrowej. Kobieta skontaktowała się z chłopakiem nastolatki, który stwierdził, że odprowadził ją rano na przystanek autobusowy i od tego momentu nie miał z nią kontaktu.

 

Wkrótce na numer alarmowy 112 zadzwoniła matka chłopaka dziewczyny, informując, że w pokoju jej syna znajduje się nieprzytomna młoda kobieta. Na miejsce natychmiast skierowano służby. Zespół ratownictwa medycznego, który jako pierwszy dotarł na miejsce, stwierdził zgon 18-latki. 

Funkcjonariusze zatrzymali 28-letniego mężczyznę, a sprawą zajęli się śledczy. Przesłuchani zostali świadkowie, a policyjny technik zabezpieczył ślady. Zatrzymany 28-latek usłyszał zarzut zabójstwa. Sąd na wniosek prokuratury, zastosował wobec mężczyzny tymczasowy areszt na trzy miesiące. Podejrzanemu grozi nawet dożywocie. 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane