republika
Prezes SDP żąda stanowczej reakcji władz: bezczynność organów ścigania zagraża bezpieczeństwu ludzi mediów
Dziś wszyscy mamy prawo nie tylko apelować do rządzących, ale wręcz żądać od nich zapewnienia nam równego traktowania wobec prawa i stanowczej reakcji na wszystkie zapowiedzi jego łamania, szczególnie w sytuacji, gdy depczą to prawo ci, którzy mają stać na jego straży - wskazuje w rozmowie z portalem Niezależna.pl prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich dr Jolanta Hajdasz. Odnosi się w ten sposób m.in. do ujawnionych we wtorek przez telewizję Republika gróźb wobec dziennikarza tej stacji Piotra Nisztora. Hajdasz przypomina też o nasilających się w ostatnim czasie atakach wymierzonych w konserwatywne media i ich dziennikarzy. - Nie można już dłużej lekceważyć tych informacji, bo bezczynność organów ścigania do jakiej nas wszystkich przyzwyczajono, realnie zagraża fizycznemu bezpieczeństwu konkretnych dziennikarzy i ludzi mediów - podkreśla.
Dyrektor szkoły w Kielnie wezwała policję. Po tym, jak... wpuściła dziennikarzy do budynku! [WIDEO]
Dzisiaj w Kielnie na Pomorzu odbyła się manifestacja przeciwko zachowaniu jednej z nauczycielek miejscowej szkoły, która najpierw domagała się zdjęcia krzyża z sali lekcyjnej, a gdy młodzież zaprotestowała - wyrzuciła krzyż do kosza na śmieci. Podczas protestu rodziców oraz mieszkańców Kielna, doszło do nietypowej sytuacji. Dyrektor placówki początkowo nie chciała rozmawiać z mediami. Później - zaprosiła dziennikarzy do budynku. Niespodziewanie, na miejscu pojawiła się policja.
Żurek grozi wyłączeniem sędziego. Romanowski wprost: Mamy do czynienia z kryptodyktaturą i bezprawiem
"Te wszystkie decyzje aresztowe, areszty wydobywcze, jak się okazuje, polegały na ordynarnych, politycznych prześladowaniach i sądach, które nielegalnie przejęte, były zmanipulowane i doszło do przestępczości na tle politycznym. I przestępczości sądowej, o czym trzeba wyraźnie powiedzieć" - mówił na antenie Republiki Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości, komentując wczorajsze uzasadnienie Sądu Okręgowego w Warszawie.