Do wypadku z udziałem łódzkiego adwokata Pawła K. doszło we wrześniu 2021 r. na drodze Barczewo – Jeziorany (warmińsko-mazurskie). Według aktu oskarżenia, kierując Mercedesem, prawnik naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, przekroczył podwójną linię ciągłą i zjechał na przeciwny pas ruchu. Doprowadził do nieumyślnego wypadku drogowego – zderzenia z jadącym z naprzeciwka Audi 80. W rezultacie kierująca i pasażerka audi zginęły na miejscu.
O śmiertelnym wypadku drogowym pod Barczewem stało się głośno, gdy niedługo po nim K. nagrał i opublikował w internecie film ze swoją wypowiedzią. Stwierdził w nim, że wypadek był konfrontacją bezpiecznego samochodu z „trumną na kółkach” i m.in. dlatego kobiety zginęły. Wypowiedź zamieszczona na portalach społecznościowych zbulwersowała opinię publiczną.
Sąd Okręgowy w Olsztynie 5 marca skazał prawomocnym wyrokiem Pawła K. na 1,5 roku więzienia za nieumyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, czego konsekwencją był wypadek, w którym zginęły dwie kobiety. Tym samym złagodził orzeczoną wobec oskarżonego przez Sąd Rejonowy karę 2 lat więzienia. Zmniejszył także wymiar orzeczonego mu zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych z 5 do 4 lat.
Prokuratura analizuje, czy złożyć kasację
Ale to nie kończy sprawy. Jak poinformował dziś rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski, prokuratura otrzymała z sądu pisemne uzasadnienie prawomocnego wyroku. - Prokurator je analizuje. Na ewentualne przygotowanie, napisanie i wysłanie skargi kasacyjnej mamy czas do 6 czerwca - podkreślił prokurator.
W połowie marca br. Sąd Rejonowy w Olsztynie, przed którym toczył się proces łódzkiego adwokata, zlecił policji osadzenie skazanego w zakładzie karnym. Z powodu nieobecności adwokata w miejscu zamieszkania Sąd Rejonowy w Olsztynie wydał postanowienie o poszukiwaniu skazanego listem gończym. 7 maja 2026 r. Paweł K. został zatrzymany przez policjantów w pobliżu Hrubieszowa. Trafił do Zakładu Karnego w Hrubieszowie.
O jego dalszym losie zdecyduje komisja penitencjarna. Dopiero po tej ocenie zapadnie decyzja, czy osadzony pozostanie w Hrubieszowie, czy zostanie przetransportowany do innej jednostki.