Najbliższy współpracownik Włodzimierza Czarzastego, szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec do tej pory nie wystąpił o poświadczenie bezpieczeństwa dopuszczające do tajnych informacji NATO i UE, wydawanego przez ABW – dowiedział się portal Niezależna.pl.
Jest to o tyle ważne, że szef Kancelarii Sejmu sprawuje też pieczę nad kancelarią tajną, czyli wyodrębnioną komórką organizacyjną, odpowiedzialną za rejestrowanie, przechowywanie, obieg i wydawanie materiałów niejawnych (o klauzuli „tajne” lub „ściśle tajne”) osobom uprawnionym.
- Jak więc wygląda obieg tajnych dokumentów NATO i UE w Sejmie? Jak taktowane są np. materiały dot. SAFE? - pytał w swoim tekście Tomasz Grodecki.
Szłapka: Więcej komentarza nie trzeba
Dziś o sprawę poświadczeń bezpieczeństwa dla Siwca został zapytany przez reporterkę TV Republika Adam Szłapka, rzecznik rządu.
Szłapka przed odpowiedzią wziął głęboki oddech.
- Nie znam sprawy poświadczenia bezpieczeństwa pana Marka Siwca, jako szef urzędu nadzoruje wszystkie komórki, które w Sejmie pracują, natomiast wcale nie jest powiedziane, że nadzorując kancelarię tajną, ma dostęp i potrzebuje tego dostępu do wszelkich informacji. Tyle, tutaj więcej komentarza nie potrzeba
- odparł Szłapka, choć jego mimika wskazywała, że odpowiedź nie przyszła mu łatwo.
- Osoby, które zapoznają się z informacji klauzulowane, to są zawsze osoby, które mają ważny dostęp, ważne poświadczenie bezpieczeństwa i są osobami, które potrzebują informacji do konkretnie wykonywanej pracy. Nigdy nie jest tak, że każda osoba, która ma poświadczenie bezpieczeństwa np. do poziomu ściśle tajne, ma dostęp do każdej wydanej w Polsce informacji ściśle tajnej. Musi mieć uzasadnienie. Dlatego wcale nie jest powiedziane, że osoba, która ma nadzór zwierzchni, czy jest szefem danego urzędu, musi z takich informacji korzystać, a na pewno osoby, które dostęp do takich informacji mają, mają zawsze ważne poświadczenie bezpieczeństwa i zawsze jest konkretne zapotrzebowanie na taką informację - dodał.
Na koniec stwierdził, że "dlatego, że ustawa o informacjach niejawnych jest w Polsce przestrzegana, pan Sławomir Cenckiewicz nie ma dostępu do informacji niejawnych", co nie ma pokrycia w faktach i jest w kontrze do ubiegłorocznego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.