W Sądzie Okręgowym w Warszawie pod koniec lutego odbyło się w pierwsze posiedzenie dotyczące aktu oskarżenia wobec sześciu osób, w tym ks. Michała Olszewskiego i byłych urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości. Prowadząca postępowanie sędzia referent Justyna Koska-Janusz, która nie zgodziła się na większość wniosków obrońców, wyłączyła pod koniec posiedzenia jego jawność.
Obserwuj nas w Google News. Kliknij w link i zaznacz gwiazdkę
Ścieżka zawodowa
Sędzia jest barwną postacią. To m.in.... aktorka z serialu TVN. W "Sądzie rodzinnym" emitowanym przez stację z Wiertniczej, Justyna Koska-Janusz grała adwokata. Studia prawnicze skończyła w 1994 roku, a dwa lata później złożyła egzamin sędziowski. W latach 1996-1998 była asesorem sądowym w gdańskim Sądzie Rejonowym. Później, w latach 1998-2004 była sędzią Sądu Rejonowego w Gdańsku. Później nastąpiła... przerwa w orzekaniu. I to dość długa. W 2004 roku Koska-Janusz odeszła z sądu i zaczęła pracę na stanowisku prawnika, później - adwokata w jednej z kancelarii. Następnie założyła własną kancelarię, którą prowadziła w latach 2006-2009. Postanowieniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z 2 czerwca 2009 r. została powołana do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie.
Sędzia Koska-Janusz została delegowana do Sądu Okręgowego w Warszawie w styczniu 2025 roku. W lutym 2025 roku w Sądzie Okręgowym w Warszawie, w Wydziale Karnym w środę 5 lutego miało miejsce "losowanie". System Losowego Przydziału Spraw. Miał wskazać sędziego, który zajmie się sprawą związana z Funduszem Sprawiedliwości. Wyłoniona została …właśnie sędzia Justyna Koska-Janusz. Nie było by w tym nic zdrożnego, gdyby nie fakt, że czternastu pozostałych sędziów, w tym Igor Tuleya i Anna Ptaszek zostali "wyłączeni ze sprawy przed losowaniem".
Następnie sędzia Justyna Koska- Janusz złożyła wniosek o wyłączenie jej od rozpoznania sprawy nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Przed laty sądziła się o ochronę dóbr osobistych z ze Zbigniewem Ziobrą. Teraz, prowadząc proces, może go przesłuchać.
Według informacji Niezależna.pl wniosku o wyłączenie Koski nie uwzględnił sędzia Janusz Zalewski. Ten sam, który uwzględnił wniosek Prokuratury Krajowej o wyłączenie sędziego Łubowskiego od sprawy ENA Marcina Romanowskiego.
Kasa od Bodnara
Ale to nie koniec dziwnych delegacji i podejrzanych „zbiegów okoliczności” z udziałem sędzi Koski-Janusz.
13 sierpnia 2024 roku, zarządzeniem ministra sprawiedliwości (wówczas był to Adam Bodnar), została powołana do Komisji Egzaminacyjnej do spraw aplikacji radcowskiej. Znalazła się w niej jako „rodzynek” z Sądu Rejonowego. W tego typu komisjach przeważnie zasiadają bowiem sędziowie z większą praktyką - z Sądów Apelacyjnych i Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Sędzia Koska-Janusz w sierpniu 2024 roku nie była nawet delegowana z rejonu do Sądu Okręgowego, a mimo to minister Adam Bodnar ją docenił i wypatrzył….Oczywiście funkcja, którą pełniła łączy się z dodatkowymi apanażami. Zarobiła z tego tytułu ponad 4,6 tys. zł, co wykazała w oświadczeniu majątkowym.