Rzecznik prasowy Komendanta Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej mjr Joanna Konieczniak poinformowała, że funkcjonariusze Straży Granicznej z Kłodzka i Krajowej Administracji Skarbowej zabezpieczyli kompletną linię produkcyjną do wytwarzania z tworzyw sztucznych komponentów do oleju opałowego.
- Składała się ona m.in. z różnego rodzaju zbiorników, wirówki, zespołu filtrów wraz z odstojnikami, podgrzewaczy i skraplaczy. Ponadto zabezpieczono blisko 50 tys. litrów produktów ropopochodnych na różnym etapie produkcji, które znajdowały się w pojemnikach plastikowych typu mauzer o pojemności tysiąca litrów i w cysternie samochodowej. Wartość linii produkcyjnej i substancji oszacowano na 3,5 mln zł
– dodała Konieczniak.
Proceder polegał na nielegalnym modyfikowaniu paliw, ich przechowywaniu i odsprzedaży bez wymaganych zezwoleń.
- Wyprodukowany produkt ropopochodny był mieszany z legalnie kupowanym paliwem, a uzyskana w ten sposób mieszanina produktów była sprzedawana odbiorcom, którzy byli oszukiwani nie tylko na wartości, ale również na jakości kupowanego paliwa
– podkreśliła rzecznik.
Znaleziono też pojemniki wskazujące na zawartość nadtlenku wodoru i kwasu siarkowego.
- W kilku przypadkach chemikalia wyciekały bezpośrednio na ziemię, a na terenie całej firmy był wyczuwalny specyficzny chemiczny zapach drażniący oczy i układ oddechowy, co świadczyć może, że zmagazynowane substancje szkodliwie oddziaływają na środowisko naturalne powietrza i gleby. W związku z realnym zagrożeniem skażenia gleby i powietrza zawiadomiono Inspekcję Ochrony Środowiska
– poinformowała Konieczniak.
Podczas działań zatrzymano dwie osoby, a jednej z nich przedstawiono zarzut nielegalnej produkcji i obrotu paliwami. W sprawie wszczęto postępowanie karno-skarbowe, które prowadzą funkcjonariusze KAS. Za przestępstwo skarbowe 42-letniemu mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności.
W wyniku dalszych czynności w rejonie fabryki zatrzymano trzech obywateli Ukrainy. Ustalono, że pracowali oni w Polsce nielegalnie, nie mając stosownych zezwoleń. Trwa wyjaśnianie, czy byli oni zaangażowani w proceder związany z produkcją paliwa.