Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Przywłaszczył grube miliony i uciekł. Znaleziono go na Dominikanie

Były asesor sądowy, ścigany m.in. listem gończym oraz Czerwoną Notą Interpolu, został zatrzymany na Dominikanie i deportowany do Polski. Mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące przywłaszczenia ponad 14 mln zł, w tym przywłaszczenia znacznych kwot pieniędzy oraz przekroczenia uprawnień.

Autor:

36-letni mężczyzna ukrywał się w Republice Dominikany. Został już zatrzymany, deportowany i trafił do aresztu. Były asesor jest podejrzany o przywłaszczenie ponad 14 mln zł.

Mężczyzna podejrzany jest m.in. o przywłaszczenie znacznych kwot pieniędzy, przekroczenie uprawnień oraz inne przestępstwa przeciwko mieniu i wiarygodności dokumentów

– poinformował podkom. Piotr Jaworski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.

Śledczy ustalili, że w okresie od stycznia 2024 r. do lutego 2025 r., pełniąc obowiązki asesora komorniczego w kancelarii komorniczej przy Sądzie Rejonowym Szczecin Prawobrzeże i Zachód, miał przywłaszczyć powierzone mu pieniądze o wartości około 14,4 mln zł. Dodatkowo, jako funkcjonariusz publiczny, miał przekroczyć swoje uprawnienia służbowe.

Był poszukiwany. Uciekł na Dominikanę

Łukasz G. był poszukiwany na podstawie listu gończego wydanego przez Prokuraturę Okręgową w Szczecinie, Europejskiego Nakazu Aresztowania oraz Czerwonej Noty Interpolu.

Zachodniopomorscy „łowcy głów” ustalili, że w lutym ub.r. mężczyzna opuścił Polskę i wyjechał do Republiki Dominikany. Dzięki wspólnym działaniom z Biurem Międzynarodowej Współpracy Policji Komendy Głównej Policji oraz przedstawicielami Interpolu za granicą przekazano informacje umożliwiające jego lokalizację

– dodał Jaworski.

17 stycznia Łukasz G. został zatrzymany na terenie Santo Domingo, a następnie deportowany do Polski. Grozi mu kara do 25 lat więzienia.

Śledczy ustalili, że w systemie obsługującym kancelarię komorniczą wyszukiwał prawomocnie zakończone sprawy, w których jako wierzyciele figurowali duzi przedsiębiorcy, m.in. z branży bankowej i leasingowej. Następnie w tych sprawach dokonywał nowych wpisów, wprowadzając dotychczasowych wierzycieli jako dłużników, i na tej podstawie zarządzał egzekucję z ich rachunków bankowych na kwoty sięgające kilkuset tysięcy złotych.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane