Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Prokuratura w czerwonych butach. Witold Gadowski o symptomach zamachu stanu

Czy w poważnym państwie można dowolnie demolować organy sprawiedliwości? Czy można bezkarnie uprawiać samowolę w prokuraturze, która staje się – podobnie jak w latach komunistycznego zniewolenia – organem służącym do represji politycznych? Na te i wiele innych pytań odpowiedzi poznamy, gdy Donald Tusk straci władzę i rozpoczną się rozliczenia jego bezprawnych decyzji.

Mijają właśnie dwa lata od momentu, gdy wbrew konstytucji Dariusz Barski został pozbawiony możliwości wykonywania funkcji prokuratora krajowego, a na jego miejsce wysłano niejakiego Korneluka. Zamach na prokuraturę to – tak jak brutalne i bezprawne przejęcie telewizji publicznej – najpoważniejsze oskarżenie, które w poważnym państwie powinno zaprowadzić Donalda Tuska, Bartłomieja Sienkiewicza, Adama Bodnara, Waldemara Żurka i ich pomocników po prostu do więzienia. Ostateczne zniszczenie zaufania obywateli do działalności polskiego wymiaru sprawiedliwości to przestępstwo, które nie tylko nie powinno ulegać przedawnieniu, ale musi jak najszybciej znaleźć swój karny epilog. Przejęcie prokuratury i TVP to wyraźne symptomy zamachu stanu z udziałem niemieckich służb specjalnych i niemieckich mediów, które dwa lata temu miały miejsce w naszym kraju. 

Kiedy obywatel w normalnym kraju szuka zabezpieczenia swoich interesów, pierwsze kroki kieruje do organów wymiaru sprawiedliwości. Tymczasem w dzisiejszej Polsce obywatel nie tylko obawia się skrajnie upolitycznionych czekistów w prokuratorskich togach, lecz także drży nawet w momencie, gdy doręczane jest mu pismo z sądu czy prokuratury. Oczywiście w dziedzinie psucia polskiego państwa nie ma świętych, wszystkie kolejne ekipy miały swój udział w anarchizowaniu i rozbijaniu państwowych instytucji. Jednak obecny poziom dewastacji można porównać jedynie z wyczynami bolszewickich czerezwyczajek, które czując za sobą brudną siłę komunizmu, wyczyniały z obywatelami, co tylko im się podobało. Oczywiście dziś tchórzliwi siepacze Tuska nie wyrywają nikomu paznokci (jak czynili to ich dziadowie), ale idąc do polskiego sądu, możemy się spodziewać rozmaitych przedstawień, ale nie sprawiedliwych wyroków czy poszanowania dla obywatela i jego praw. Wiem coś o tym, bowiem osobiście doświadczyłem działania komunistycznych układów w prokuraturze i sądach. Kiedy zgłosiłem do krakowskiej Prokuratury Apelacyjnej – podpisane przez kilkudziesięciu mieszkańców Krakowa – zgłoszenie o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na marnowaniu środków publicznych na mityczną olimpiadę zimową w Krakowie, dokonanego przez ówczesnego  prezydenta Krakowa – komucha Jacka Majchrowskiego – natychmiast zostałem bezczelnie i z intencją zastraszania przesłuchany w prokuraturze w Tarnowie. Podobnym represjom poddano wszystkich, którzy wraz ze mną podpisali zgłoszenie. Nie muszę dodawać, że miliony zmarnowane przez Majchrowskiego poszły w niepamięć, a postępowania karnego przeciwko niemu nigdy nie ogłoszono. 

Podobnie zostałem potraktowany w zaocznym procesie o zniesławienie Jana Kulczyka (tu rej wodził Ćwiąkalski), gdzie skazano mnie na dotkliwą finansowo grzywnę bez wysłuchania mojego stanowiska i dosłownie bez mojej wiedzy o postępowaniu. Podobnie „sprawiedliwie” zostałem skazany w procesie z powództwa Ringer Axel Sprnger, gdzie za mówienie o udowodnionych faktach historycznych dotyczących założyciela koncernu Axela Springera, także zostałem skazany. Mam nadzieję, że Tuska, Bodnara i Żurka w Polsce rządzonej przez polskich patriotów czekają solidne postępowania karne za działania na szkodę państwa.
 

Źródło: Gazeta Polska

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane