Według medialnych doniesień TV Republika i Polsat News dziś może dojść do policyjnej interwencji w Trybunale Konstytucyjnym. Ma ona polegać na zablokowaniu wejścia do siedziby TK jego prezesowi Bogdanowi Święczkowskiemu. Z nieoficjalnych informacji wynika, że zmobilizowano funkcjonariuszy garnizonu warszawskiego oraz policjantów z okolicznych jednostek.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
Tymczasem w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego przy al. Szucha odbywa się dziś międzynarodowa konferencja "Prawnonaturalne fundamenty ładu konstytucyjnego", związana z obchodami 40-lecia TK. Uroczystego otwarcia wydarzenia dokonał prezes Trybunału Bogdan Święczkowski.
W konferencji uczestniczy również szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki, który odczytał list prezydenta Karola Nawrockiego skierowany do uczestników tego wydarzenia. Poniżej publikujemy jego pełną treść.
Głowa państwa w liście ostro skrytykowała działania podejmowane wobec Trybunału przez koalicję 13 grudnia. Jest w nim mowa o bezprawiu, podważaniu pozycji TK, niepublikowaniu jego orzeczeń i próbach osłabienia niezależności sędziów. Jednocześnie prezydent Nawrocki opowiedział się za głęboką reformą konstytucyjną, która ma odbudować autorytet i niezależność Trybunału.
Szanowni Państwo, Trybunał Konstytucyjny obchodzi w tym roku 40-lecie swojej działalności. Z tej okazji na ręce pana prezesa przekazuję sędziom oraz pracownikom Trybunału gratulacje i życzenia. Dziękuję Państwu za odpowiedzialną pracę w służbie Konstytucji, praw i wolności obywateli oraz samej Rzeczypospolitej. Dzieje Trybunału Konstytucyjnego rozpoczynają się w szczególnym momencie naszej historii. Polska miała własną, bogatą tradycję konstytucyjną, rozwijaną także w niepodległej II Rzeczypospolitej. Komunistyczna władza zerwała jednak z tą tradycją. Narzucona Polsce w 1952 roku stalinowska konstytucja nie służyła ochronie obywateli przed wszechwładzą państwa. Sankcjonowała system, w którym rzeczywista władza należała do partii komunistycznej, a podstawowe prawa i wolności Polaków były brutalnie łamane. Dopiero głęboki kryzys tego systemu, bunt społeczny sierpnia 1980 roku i narodziny Solidarności wymusiły poszukiwanie nowych rozwiązań ustrojowych.
– napisał prezydent.
Głowa państwa przypomniała, że "rok 1989 otworzył nowy rozdział, Polska odzyskiwała suwerenność i odbudowywała ustrój demokratyczny - był to czas wielkiej nadziei, ale również ponoszenia wielkich kosztów społecznych".
W takiej Polsce swoją pozycję budował Trybunał Konstytucyjny. Jego orzeczenia nie dotyczyły wyłącznie abstrakcyjnych norm prawnych, ale konkretnych ludzi, ich pracy, własności, emerytur, bezpieczeństwa socjalnego, prawa do sądu i sprawiedliwego traktowania przez państwo. Dlatego dorobku, który budował w tamtym okresie, nie można oceniać wyłącznie przez pryzmat doktryny prawa. Trzeba go widzieć również na tle doświadczeń milionów Polaków
– podkreślił w liście prezydent.
Dodał też, że "temat dzisiejszej konferencji dotyka kwestii fundamentalnej – odpowiedzi na pytanie, czy źródłem prawa, praw człowieka jest wyłącznie wola ustawodawcy".
40 lat działalności Trybunału Konstytucyjnego pokazuje, jak wielka odpowiedzialność spoczywa na tej instytucji – instytucji, której zadaniem jest ochrona nadrzędności Konstytucji. Pokazuje też, jak łatwo autorytet może zostać osłabiony, kiedy prawo ustępuje miejsca bieżącej walce politycznej. Tym większy mój sprzeciw budzą działania wymierzone w konstytucyjną pozycję Trybunału po 13 grudnia 2023 roku. Publiczne dyskredytowanie Trybunału przez przedstawicieli władzy wykonawczej, uchwała Sejmu z 6 marca 2024 roku podważająca status jego sędziów, niepublikowanie jego orzeczeń, uchwalone 13 września 2024 roku ustawy godzące w zasadę nieusuwalności i niezależności sędziów, a następnie uchwała Rady Ministrów z 18 grudnia 2024 roku zmierzająca do wykluczenia możliwości ogłaszania kolejnych rozstrzygnięć Trybunału – to działania, których nie można zaakceptować w demokratycznym państwie prawnym. Nie można również akceptować powstrzymywania się przedstawicieli rządu od udziału w postępowaniach przed Trybunałem, nieobsadzania wakatów sędziowskich ani pozbawienia Trybunału środków niezbędnych do jego funkcjonowania. Szczególnie jaskrawym naruszeniem obowiązującego porządku prawnego była próba złożenia przez nowo wybranych sędziów Trybunału ślubowania w gmachu Sejmu z pominięciem Prezydenta Rzeczypospolitej. Konstytucji i ustaw nie można przestrzegać tylko wtedy, gdy ich przepisy odpowiadają aktualnej większości parlamentarnej. Zasada praworządności albo obowiązuje wszystkich, albo staje się tylko i wyłącznie pustym hasłem.
– ocenił prezydent.
W opinii prezydenta "Polska potrzebuje Trybunału Konstytucyjnego silnego autorytetem prawa, a nie politycznych patronów, potrzebuje sędziów, których wiedza, doświadczenie, niezależność i nieposzlakowana opinia nie pozostawiają żadnych wątpliwości, że w swoim orzekaniu służą Konstytucji i Rzeczypospolitej, a nie partiom politycznym".
Głowa państwa w liście wyraziła też nadzieję, że "głęboka reforma konstytucyjna pozwoli odbudować należną Trybunałowi pozycję, jego niezależność i poważanie społeczne". Dodała, że "musimy stworzyć takie rozwiązania, które będą służyć Polsce bez względu na to, kto sprawuje władzę".
Nie możemy zaakceptować bezprawia wymierzonego w Trybunał Konstytucyjny. Nie możemy jednak również zgodzić się na sytuację, w której każda kolejna większość parlamentarna traktuje obsadę Trybunału jak następną odsłonę rywalizacji politycznej. Działanie tego mechanizmu trzeba przerwać
– podkreślił prezydent Nawrocki.
W jego opinii "szacunek dla Konstytucji, niezawisłość Trybunału i wykonywanie jego orzeczeń powinny łączyć wszystkich, którym leżą na sercu siła, bezpieczeństwo i prestiż Rzeczypospolitej".