Spór jest kontynuacją wydarzeń z czwartku. Wówczas Cudak pojawił się w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości i oznajmił, że dysponuje decyzją ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka powierzającą mu obowiązki rektora-komendanta. Rektorem uczelni pozostaje jednak dr Michał Sopiński.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
Dziś Cudak przybył do siedziby AWS wraz z policjantami i funkcjonariuszami Służby Więziennej. Uzurpator prosił ich, aby nie dopuszczali dziennikarzy na wyższe piętra budynku. Reporter TV Republika Wojciech Szymczak odparł, że znajdują się na terenie Akademii na zaproszenie jej władz. Cudak przekonywał z kolei, że osoby, które - jego zdaniem - nie są uprawnione do przebywania w określonych częściach uczelni, utrudniają mu wykonywanie obowiązków służbowych. Domagał się umożliwienia mu wejścia do gabinetu rektora. Doszło też do przepychanki przy windzie. Reporter TV Republika Wojciech Szymczak został odepchnięty, gdy próbował dostać się na wyższe piętro budynku. Ostatecznie reporter wraz z pozostałymi osobami udał się na szóste piętro.
W Akademii pojawiła się również poseł Maria Kurowska, która podjęła interwencję poselską. Towarzyszył jej m.in. Adam Borowski, Społeczny Rzecznik Praw Obywatelskich.
Kurowska zwróciła się bezpośrednio do Cudaka. Polityk wskazała, że działa on bez podstawy prawnej do przejęcia kierowania uczelnią. Cudak odpowiadał, że interwencja utrudnia mu wykonywanie obowiązków i zapowiedział zgłoszenie sprawy do marszałka Sejmu.
W czwartek w siedzibie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości pojawił się Sławomir Cudak, który przedstawił się jako nowy rektor uczelni, mimo że funkcję tę nadal pełni dr Michał Sopiński. Cudak twierdził, że dysponuje prawomocną decyzją podpisaną dzień wcześniej przez ministra Waldemara Żurka, na mocy której miał objąć obowiązki rektora-komendanta Akademii.
Przebieg wydarzeń na miejscu relacjonowała Telewizja Republika. Próba objęcia gabinetu rektora zakończyła się jednak niepowodzeniem 0 Cudak w pewnym momencie udał się do toalety dla osób z niepełnosprawnościami, a następnie opuścił uczelnię, gdy policjanci nie zgodzili się na umożliwienie mu wejścia do gabinetu.