Dziś, krótko po północy, straż pożarna otrzymała zgłoszenie o pożarze na terenie zakładów WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej. Według ustaleń TV Republika, na teren zakładu produkującego elementy do dronów wrzucono plecak z materiałem zapalającym. Pożar szybko ugaszono. Trwa obława za sprawcą zdarzenia.
Jednak jeszcze w niedzielę doszło do ogromnego pożaru hali magazynowej należącej do firmy JFG Composites w Lublinie, firmy zajmującej się produkcją elementów do uzbrojenia, które trafiało na Ukrainę.
Podobnie jak WB Electronics, firma zajmuje się produkcją elementów do uzbrojenia, które trafiało na Ukrainę.
Pożar wybuchł tam w niedzielne popołudnie, a akcja gaśnicza trwała ok. siedmiu godzin.
W momencie przybycia strażaków pożarem objęta była cała hala produkcyjno-magazynowa o powierzchni ok. 2 tys. mkw. Pod wpływem wysokiej temperatury budynek zapadł się do środka. Straty są szacowane na ok. 30 mln zł.
Jak dowiedział się portal niezalezna.pl w lubelskiej straży pożarnej, hala pełna była materiałów służących do produkcji dronów.
Ogień w budynku pojawił się w niedzielę, ok. 14.00.
Jak dotychczas, nie wykryto ewentualnych sprawców podpalenia, nie ma też osób podejrzewanych o ten czyn.
- Prokurator dopiero dzisiaj udał się na miejsce, zabezpieczono monitoring
- przekazał prok. Marcin Kozak, rzecznik prokuratury Okręgowej w Lublinie.