Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Sabotaże w fabrykach dronów? Pożary dzień po dniu - najpierw Lublin, dziś Skarżysko-Kamienna

Pożar dzień po dniu w newralgicznych zakładach związanych z technologiami drogowymi - w Lublinie i Skarżysku-Kamiennej. Służby szukają przyczyn i ewentualnych wspólnych elementów obu zdarzeń. W sprawie poniedziałkowego pożaru, szczegóły w sprawie podpalacza przekazała Telewizja Republika.

Opisywane dziś zdarzenie miało miejsce w Skarżysku-Kamiennej. Jak podaje Telewizja Republika, niezidentyfikowany mężczyzna próbował podpalić tam fabrykę dronów. Chodzi o zakłady należące do Grupy WB Electronics. Zakład wytwarza struktury kompozytowe i sterownicze platform lotniczych dla bezzałogowych statków powietrznych (dronów) oraz urządzenia systemów wsparcia pola walki.

Zdarzenie potwierdził rzecznik firmy Remigiusz Wilk.

- Wszystkie procedury i systemy zadziałały prawidłowo, pożar udało się błyskawicznie ugasić. Zakład wznowi działania po zakończeniu formalności

- przekazał. Podziękował także straży pożarnej i pracownikom, którzy podjęli działania ratownicze.

Opisywany dziś pożar to drugie zagadkowe zdarzenie w przeciągu kilkudziesięciu godzin. W obu przypadkach ogień pojawił się w miejscach związanych z produkcją i technologiami dronowymi.

Wielki pożar w Lublinie

W niedzielę doszło do wielkiego pożaru w magazynie należącym do firmy JFG Composites w Lublinie.

Podobnie jak WB Electronics, firma zajmuje się produkcją elementów do uzbrojenia, które trafiało na Ukrainę. Przyczyny pożarów nie są znane, szczegółowo badają je służby.

O niedzielnej akcji gaśniczej wypowiadają się dziś rzecznicy służb.

Podinsp. Kamil Gołębiowski z lubelskiej policji zapowiedział, że w poniedziałek oględziny pogorzeliska przeprowadzą funkcjonariusze, prokurator i biegły z zakresu pożarnictwa. Mundurowi zabezpieczą ślady i będą ustalać dokładne okoliczności powstania pożaru.

Rzecznik lubelskich strażaków mł. kpt. Bartłomiej Pytka podsumował, że niedzielna akcja gaśnicza przy ul. Kasprowicza rozpoczęła się przed godz. 15 i trwała ok. 7 godz.

W momencie przybycia strażaków pożarem objęta była cała hala produkcyjno-magazynowa o powierzchni ok. 2 tys. mkw. Pod wpływem wysokiej temperatury budynek zapadł się do środka.

W punkcie kulminacyjnym w działaniach uczestniczyło 20 zastępów straży pożarnej, czyli łącznie 60 strażaków, którzy gasili budynek z ziemi i podnośników koszowych. Do weryfikacji zarzewi ognia wykorzystano drona z kamerą termowizyjną.

W budynku mieściła się fabryka elementów kompozytowych do budowy helikopterów i samolotów. Strażacy oszacowali straty na 30 mln zł.

Śledztwo w sprawie pożaru nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Lublinie.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska