Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Polska powinna zostać „strategicznym lotniskowcem” USA. Analiza raportu służb wywiadowczych o bezpieczeństwie

„Polska powinna być postrzegana nie tylko jako państwo frontowe, lecz także jako lądowy odpowiednik »strategicznego lotniskowca« Ameryki, porządkującego bezpieczeństwo całej wschodniej flanki” – piszą eksperci Instytutu Sobieskiego w analizie raportu amerykańskich służb wywiadowczych Annual Threat Assessment 2026 (ATA 2026). Konieczne jest myślenie „o relacjach z USA nie tylko przez pryzmat obecności wojskowej, lecz także przez pryzmat udziału w łańcuchach dostaw, transferu technologii (...), rozwoju krajowych kompetencji przemysłowych”. – To nie jest raport tylko o zagrożeniach. Pokazuje koniec iluzji Zachodu, potwierdza, że gra, którą Rosja prowadzi od lat, została wreszcie zauważona przez tych, którzy do tej pory patrzyli na nią z dystansu – mówi gen. Dariusz Wroński.

Ukazał się doroczny raport amerykańskich służb wywiadowczych dokonujący przeglądu sytuacji bezpieczeństwa na świecie z punktu widzenia bezpieczeństwa USA i sojuszników Ameryki. Raport zwraca uwagę na coraz ściślejszą współpracę państw takich jak Chiny, Rosja, Iran, Korea Północna, które wspierają swoje działania zagrażające USA i całemu Zachodowi.

Główni przeciwnicy i główni sojusznicy

„Chiny, Rosja, Iran i Korea Północna postrzegają Stany Zjednoczone jako strategicznego konkurenta i potencjalnego przeciwnika, jako zagrożenie dla swoich interesów i ambicji. Dążą do przeciwdziałania i osłabiania wpływów i potęgi Stanów Zjednoczonych za pomocą środków dyplomatycznych, ekonomicznych i militarnych. Chiny dążą do zdominowania regionu i podważenia przywództwa Waszyngtonu, promowania własnych wpływów wielostronnych i gospodarczych oraz wzmocnienia sił zbrojnych (…). Rosja nadal kwestionuje interesy i potęgę Stanów Zjednoczonych, dążąc do przywrócenia swoich wpływów na obszarze byłego Związku Sowieckiego, zwłaszcza na Ukrainie”

– czytamy w raporcie. 

Wbrew narracji Komisji Europejskiej, Niemiec czy Francji raport wskazuje Europę jako głównego partnera gospodarczego i militarnego USA, a „siła i odporność krajów europejskich mają wyraźne implikacje dla interesów i bezpieczeństwa narodowego USA”. Autorzy ATA 2026 wskazują, że Europa ma jednak problemy:

„Przywódcy europejscy podjęli działania w celu odwrócenia dekad niedoinwestowania w obronność i bezpieczeństwo narodowe oraz zwiększają wydatki na obronę. Jednocześnie znaczna część Europy stoi w obliczu wyzwań lub ograniczeń potencjału, które utrudniają solidną współpracę w zakresie bezpieczeństwa w najbliższej przyszłości. Kilka państw członkowskich UE boryka się z rosnącym poziomem długu publicznego, któremu towarzyszy anemiczny wzrost gospodarczy”.

Agresywna Rosja i gorsza zimna wojna

Rosja nie jest traktowana jako główny przeciwnik, ale istotny element zagrożenia dla USA i Europy: „Rosja zachowuje zdolność do selektywnego kwestionowania interesów USA na całym świecie, zarówno militarnie, jak i niemilitarnie. Jej silne, zaawansowane siły konwencjonalne i nuklearne stanowią trwałe zagrożenie dla kraju, sojuszników i partnerów USA oraz sił zbrojnych USA za granicą. Największym zagrożeniem, jakie Rosja stwarza dla USA, jest eskalacja napięcia w trwającym konflikcie, takim jak na Ukrainie, lub nowy konflikt, który doprowadziłby do bezpośrednich działań wojennych, w tym użycia broni jądrowej” – czytamy w raporcie ATA 2026. 

– To jest zmiana postrzegania Rosji. To nie jest już państwo słabe, które śni o powrocie do świetności, ale agresor realnie prowadzący grę z Zachodem na jego pokonanie. To jest zmiana percepcji Zachodu. ATA 2026 nie zawiera nowej rzeczywistości, w przypadku Rosji ona istnieje co najmniej od dekady, tylko wcześniej była wypierana albo rozmywana politycznie. Rosja nie „wraca do gry”, ona w niej była przez cały czas! Dla nas to nie jest teoria. To jest codzienność operacyjna

– mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” gen. Dariusz Wroński.

Wroński podkreśla, że ATA 2026 pokazuje, jak bardzo zmienia się sposób prowadzenia wojny i rywalizacji między państwami. – Raport potwierdza coś, co wielu ignoruje: coraz więcej państw rozwija systemy zdolne uderzyć bezpośrednio w terytorium USA. To rozwój rakiet, systemów hipersonicznych, nośników nuklearnych. Odstraszanie przeciwnika znów jest konieczne, ale ze względu na różnorodne środki ataku jest bardziej niestabilne. To nie jest już zimna wojna, jaką pamiętamy. To jest bardziej nieprzewidywalna wersja zimnej wojny – źmówi Wroński. Dodaje, że ATA wskazuje na fakt, że w tej wojnie międzynarodowy handel narkotykami, kartel narkotykowy, migracja i przestępczość transnarodowa to nie są już „problemy społeczne”. – To są narzędzia destabilizacji państwa, a to ogromna zmiana myślenia – mówi gen. Wroński.

Bezpieczeństwo Polski zależy od USA

Eksperci Instytutu Sobieskiego w analizie raportu ATA wskazują, że „nakładanie się dużej liczby zagrożeń militarnych, technologicznych, cybernetycznych i regionalnych, z których każde wymaga innego zakresu sił i środków do jego minimalizacji”, skutkuje tym, że w interesie Polski konieczne jest oparcie bezpieczeństwa na ścisłej współpracy z Ameryką jako realnym gwarantem bezpieczeństwa i partnerem wiodącym w świecie technologii i energetyki (a więc w obszarach kluczowych w obecnym świecie). „Pytanie dla Polski nie powinno dziś brzmieć: co Stany Zjednoczone mogą jeszcze zrobić dla naszego bezpieczeństwa, lecz raczej: w jaki sposób Polska może zwiększać zdolność Stanów Zjednoczonych i całego Sojuszu do działania w coraz bardziej złożonym środowisku bezpieczeństwa? Taka optyka jest zresztą w pełni zgodna z logiką amerykańskich dokumentów strategicznych. Waszyngton nie wartościuje partnerów wyłącznie według ich deklarowanej lojalności, ale przede wszystkim według ich realnej użyteczności dla całego systemu odstraszania, stabilizacji i projekcji siły” – piszą eksperci Instytutu Sobieskiego. I odpowiadają: „W praktyce Polska powinna być postrzegana nie tylko jako państwo frontowe, ale jako lądowy odpowiednik »strategicznego lotniskowca«, porządkującego bezpieczeństwo całej wschodniej flanki”. By tak się stało, ich zdaniem Polska powinna dążyć do „znacznie głębszego wpięcia się w amerykański ekosystem przemysłowo-technologiczny, nie jako wyłącznie odbiorca uzbrojenia, lecz jako partner zdolny do współprodukcji bezpieczeństwa. Annual Threat Assessment 2026 bardzo jasno pokazuje, że technologia, przemysł, energetyka, cyberbezpieczeństwo i odporność łańcuchów dostaw tworzą dziś jeden porządek strategiczny” – piszą autorzy analizy.

„Z polskiego punktu widzenia oznacza to konieczność myślenia o relacjach z USA nie tylko przez pryzmat obecności wojskowej, lecz także przez pryzmat udziału w łańcuchach dostaw, transferu technologii, wspólnych projektów dual-use i rozwoju krajowych kompetencji przemysłowych. Dopiero taka relacja daje szansę na zbudowanie pozycji naprawdę trwałej, zbliżonej nie do klasycznego modelu klienta, lecz do modelu partnera, którego rola dla systemu jest realnie użyteczna i trudna do zastąpienia”

– podkreślają autorzy Sebastian Meitz i Maciej Ramanów. 

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej